aktualności
Wywiad z Salomonem Kalou (maj 2010)
W ostatnich czterech spotkaniach trzykrotnie widzieliśmy piłkarza Wybrzeża Kości Słoniowej w wyjściowym składzie Chelsea, co było mało spotykaną rzeczą w tym sezonie. Salomon miał spory wkład w mecz z Manchesterem United na Old Trafford. Jako rezerwowy popisał się znakomitą asystą do Didiera Drogby, po której padł zwycięski gol.
Co ciekawe, w ostatniej porażce, jakiej zaznała Chelsea w meczu z Tottenhamem, na boisku nie zobaczyliśmy Kalou. Czyżby napastnik stał się czymś w rodzaju talizmanu Chelsea?
Myślę, że właśnie teraz sięgnąłem po swoją najwyższą formę, własnie dlatego mam teraz tyle szans na grę. Wcześniej było inaczej - grałem w jednym spotkaniu, w kolejnym nie było mnie w składzie, po czym w następnym znów się w nim pojawiałem. Teraz rozegrałem kilka meczów pod rząd i mam nadzieję, że mocno zakończę ten sezon - mówi piłkarz.
Może ciężko w to uwierzyć, ale pierwszym meczem w 2010 roku, w jakim wziął udział Kalou był pojedynek w ramach Ligi Mistrzów z Interem Mediolan na San Siro, w którym zdobył bramkę. Jego obecność w podstawowym składzie związana była z wymuszonym przejściem Florenta Maloudy do linii obrony.

Ten gol był dla mnie ważny. Nie zawsze jest łatwo załapać się do pierwszej jedenastki. Myślę, że wykorzystałem wówczas swoją szansę. Byłem skoncentrowany i wykonałem dobrą pracę. Zasłużyłem na to ciężką harówką, ale obecnie to owocuje. Nawet, kiedy dostaję tylko pięć czy dziesięć minut na grę, chcę przez ten czas pokazać to, co we mnie najlepsze tak, aby przekonać trenera do postawienia na mnie - wyjaśnia Salomon Kalou.
Piłkarz z pewnością zwrócił na siebie uwagę hat-trickiem w meczu ze Stoke City, który Chelsea wygrała aż 7:0.
Zdobyłem wcześniej kilka hat-tricków z Feyenoordem. To było coś, na co czekałem w Chelsea, ale jakoś nie mogło się spełnić. Fakt, że udało mi się ustrzelić trzy gole w tej części sezonu jest dla mnie ważne, podobnie jak dla całej drużyny, ponieważ ta wygrana dała nam impuls aby sięgnąć po tytuł. Mam nadzieję, że w niedzielę życie rozpisze podobny scenariusz i wygramy ostatni mecz przez co będziemy mogli cieszyć sie z mistrzostwa przed własną publicznością.
Jeśli tego nie zrobimy, całe 10 miesięcy ciężkiej pracy pójdzie na marne. Ten jeden mecz może popsuć wszystko, ale może również zrobić nas mistrzami - mówi o zbliżającym się pojedynku z Wigan nasz piłkarz.
Kilka dni temu Chelsea grała na Anfield Road z Liverpoolem, gdzie również sprawa mistrzostwa mogła przepaść.
Zawsze ciężko gra się na Anfield i faktycznie pierwsze 20 minut były dla nas trudne. Mieliśmy problemy z utrzymaniem piłki, jednak po tym, jak strzeliliśmy pierwszą bramkę, wszystko wróciło do swojego porządku. Szanowaliśmy piłkę i graliśmy znacznie lepiej. Myślę, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo.
Nasz plan gry to szeroko rozgrywać piłkę, odbierać ją rywalom i atakować z udziałem bocznych obrońców. Taka strategia daje możliwość strzelania bramek piłkarzom jak Lampard czy Malouda. To jest ta praca, jaką robimy dla zespołu. Ja sam mam za zadanie rozciągać na boki grę. To trochę inne niż na początku sezonu - opowiada Kalou.
Zarówno w spotkaniu z Interem, jak i w meczu z Liverpoolem, piłkarz był faulowany w polu karnym rywala, sędziowie jednak po tych zagraniach nie zdecydowali się odgwizdać karnych.
Myślę, że ludzie uważają, że jesteś na tyle silny, że możesz utrzymać się na nogach, jednak wystarczy niewiele, aby wytrącić cię z rytmu. Myślę, że aby został odgwizdany karny, obrońca musi cię dopiero przewrócić lub ciągnąć przez 10 sekund, jak w przypadku naszego ostatniego domowego meczu. Nie mam szczęścia w tym sezonie do karnych, jednak być może to zmieni się pewnego dnia.
Lucas zdecydowanie faulował mnie w meczu z Liverpoolem. Jeśli nie uderzyłby mi nogi, mógłbym biec dalej, jednak jego interwencja wybiła mnie z rytmu przez co ostatecznie się przewróciłem. Czułem że sędzia chce odgwizdać jedenastkę, jednak zmienił swoje zdanie - opowiada piłkarz.

W zeszłym sezonie Kalou również zaliczył świetny występ na Anfield w Lidze Mistrzów. Jego dośrodkowanie w końcówce spotkania dało Chelsea możliwość wygranej.
Lubię grę z dużą dawką agresji, mecze, w których piłkarze dają z siebie wszystko. To mi pasuje, bowiem ja sam lubię dużo biegać. Właśnie w takich spotkaniach zdarzają mi się mecze życia.
Przygotowanie do niedzielnego spotkania nie będą różniły się od innych treningów. Nawet jeśli jest to najważniejszy mecz w sezonie, jeśli zagramy tak jak powinniśmy grać to będzie to spotkanie przyjemne do oglądania. Musimy wyjść na boisko i cieszyć się chwilą, nie zawsze masz taką możliwość. Mecz o tytuł przed własną publicznością to sama przyjemność. Chcemy zadowolić naszych kibiców i po 90 minutach celebrować wspólnie - mówi Kalou.
W ciągu całego sezonu nie sposób grać na tym samym poziomie i wciąż być na szczycie. Kiedy nie jesteś w formie, musisz skupić się na podstawach, walczyć o każdy mecz. To akurat wychodzi nam dobrze.

Nie wyglądamy na zmęczonych? Po prostu tego nie pokazujemy, ponieważ gramy o coś specjalnego, ale myślę, że każdy z nas odczuwa zmęczenie. To był długi sezon. Kiedy jednak walczysz o trofeum, adrenalina nie pozwala myśleć ci o zmęczeniu - mówi zawodnik WKS.
W Chelsea gram już czwarty sezon. Zdecydowanie jestem innym piłkarzem niż wówczas, kiedy tu przyszedłem. Czuję się lepiej w każdym sezonie i chcę wciąż się poprawiać. W drugim sezonie grałem lepiej niż w pierwszym. W trzecim zdobyłem kilka ważnych bramek dla zespołu, podobnie jak w tym. Myślę, że jestem silniejszy niż kiedykolwiek przedtem.
Myślę, że ciężka praca popłaca i co roku mogę wciąż rozwijać się jako piłkarz i pewnego dnia stać się zawodnikiem, jakim spodziewa się po mnie Chelsea - uznał Kalou.
Po niedzielnym meczu Chelsea czeka jeszcze jedno spotkanie: finał FA Cup. W 2007 roku nasz zawodnik wszedł na boisko dopiero w dogrywce. W 2009 roku przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych. Jak będzie tym razem?
Tak, nigdy nie znalazłem się w podstawowym składzie na żaden finał w barwach Chelsea. To może być pierwszy. Jeśli tak, będzie to dla mnie coś specjalnego. Czekam na mecz z niecierpliwością!
Reklama:
Oceń tego newsa:
kochanek09.06.2010 18:53
Wywiad fajny![]()
kochanek09.06.2010 18:52
Salomon Jest cool![]()
chris.chelsea05.06.2010 16:32
Oby miał przyszły sezon tak udany, jak koncówkę tego :)
Filipek30.05.2010 12:36
![]()
Filipek12.05.2010 16:07
dobry joker.na 1 skład jednak za słaby...potrzeba nam kogos wiecej
np.Aguero,pato itd.
mieszko0506.05.2010 16:06
Man of the match !
KaM06.05.2010 15:15
Sądze że jeśli otrzymałby więcej szans na grę w pierwszej "11" z biegiem czasu robiłby się coraz lepszy...
Redman06.05.2010 15:12
Fajny
Filipek06.05.2010 15:10
super wywiad;D
OnlyChelsea06.05.2010 15:03
jest extra











