aktualności
Terry: Potrzebuję odpoczynku
Wszystkiemu winne są bóle mięśni kapitana Chelsea, które nękają go już od dłuższego czasu. Jak się okazuje, z tą dolegliwością Terry grał na ostatnim mundialu.
Ten problem pojawił się jeszcze przed Mistrzostwami Świata. Miałem nadzieję, że po zakończeniu mundialu i dwutygodniowej wakacyjnej przerwie bóle miną, jednak nic z tego - wyjaśnia kapitan Chelsea.
Po powrocie do ciężkich treningów bóle znów wróciły, tak więc to nie mógł być przypadek. W ostatnich spotkaniach, jakie grałem dla Anglii, musiałem zejść z boiska po pierwszej połowie meczu właśnie z tego powodu. Potrzebuję tego 10-dniowego odpoczynku aby się zrehabilitować, ponieważ to mogłoby niekorzystnie wpływać na moją grę w dalszej części sezonu - mówi Terry.
Kłopot z mięśniami JT nie wpłynął niekorzystnie na naszą linię defensywną. Jak do tej pory Chelsea zachowuje po trzech kolejkach czyste konto. Ból naszego defensora powrócił w meczu ze Stoke City, jednak mimo to Anglik asystował przy otwierającym wynik meczu trafieniu Fliorenta Maloudy.
Napastnicy mogą być z siebie dumni, mają na koncie wiele bramek. Defensywa również może czuć dumę z powodu czystego konta. Alex grał świetnie, wykonał w dwóch ostatnich meczach cztery wspaniałe bloki. Petr Cech również miał kilka udanych interwencji, tak więc pomagamy sobie wszyscy wzajemnie i mamy wspaniałą komunikację - cieszy się Terry.
Taki napastnik jak Kenwyne Jones jest w stanie wygrać każdy główkowy pojedynek, więc niezwykle istotnym jest, aby centralni obrońcy wspólnier z bocznymi, czyli Colem i Ferreirą mu to uniemożliwiali - ciągnie kapitan Chelsea.
Nie można jednak przypisywać całej zasługi czwórce czy piątce naszych defensorów, trzeba chwalić cały zespół. Kiedy grasz mecz z takim rywalem jak Stoke, każdy ich rzut z autu czy rzut wolny może powodować wielkie zagrożenie. Dlatego tak ważne jest, aby i pozostali piłkarze tacy jak Didier i Nico dobrze ustawiali się w polu karnym - wyjaśnia Terry.
Kapitan Chelsea nie szczędzi również dobrych słów pod adresem Johna Obi Mikela, który regularnie gra w pierwszej jedenastce zespołu.
John Obi Mikel miał naprawdę udany okres przedsezonowy, zrzucił kilka kilogramów i wygląda szczuplej. W ostatnich latach kilkukrotnie traciliśmy Michaela Essiena którego zastopował Mikel i obecnie jest dla niego prawdziwą konkurencją. Myślę, że na Obiego podziałało przyjście Ramiresa. On poczuł, że musi mocniej naciskać, aby utrzymać swoje miejsce.
Mikel miał bardzo udany zeszły sezon, dobrze sprawował się też w okresie przygotowawczym do obecnego sezonu. Jest przykładem dla młodych graczy, że warto walczyć o swoje miejsce - kończy John Terry.
Reklama:
Oceń tego newsa:
greg31.08.2010 16:20
Ciekawy wywiad, może to lekko tłumaczy słabsze występy JT na mundialu?
Co do Obiego Terry ma rację, o ile wydawało się, ze to Ramires będzie w pierwszej jedenastce kosztem Mikela, może okazać się, że kupiliśmy sobie jedynie rezerwowego











