Czwartek, 29 luty 2024 r.

Osób on-line: 18

Premier League 2010

ChelseaLive

panel logowania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj sie.

Premier League
Brentford vs Chelsea
02.03.2024, 16:00
Do meczu pozostało:

Relacja live

shoutbox

Tylko zalogowani mogą dodawać shouty.
Archiwum

aktualności

Visor : Na ile silna jest Chelsea?

dodał: VisoR 14.09.2010 20:00 źródło: inne
Chelsea
Echa nadciągającej wielkimi krokami Ligi Mistrzów słychać w każdym zakątku internetu, który w jakikolwiek sposób powiązany jest z piłką nożną. Nic w tym dziwnego - w końcu jest to chyba najbardziej upragnione przez Europejskie kluby trofeum.

Nie ma więc co się dziwić, że brak tego pucharu w gablotach Chelsea, niemiłosiernie drażni zarówno piłkarzy i pracowników klubu jak i samych fanów "The Blues". Czy w tym roku możemy coś zmienić?

Klub z zachodniego Londynu jest stałym gościem w ustach ekspertów oraz fanów piłki, kiedy mowa jest o faworytach do wygrania Ligi Mistrzów. W końcu zespół jest jednym z najsilniejszych w Europie i często kończył swoje przygody z tym turniejem dopiero w półfinale, a raz nawet w samym wielkim finale.
Jednak w opinii wielu (W tym również felietonistów czy ekspertów.) Chelsea nie posiada zwycięstwa w LM głównie ze względu na niewiarygodnego pecha, jaki spotyka naszych zawodników w różnych momentach takich jak karny Johna Terry'ego w Moskwie, czy też pewien łysy Norweg w rewanżowym meczu z Barceloną.
Wydawałoby się, że "klątwa" może trzymać nas z dala od "wielkouchego" pucharu. Jednak zła passa kiedyś musi się skończyć, a karta kiedyś obrócić. Czy tak będzie w tym roku?

Naszą zaletą na pewno jest to, że posiadamy sforę doświadczonych, wybitnych oraz głodnych sukcesu w Lidze Mistrzów piłkarzy takich jak Ashley Cole, Frank Lampard, John Terry, Michael Essien czy Didier Drogba. Mimo zaawansowanego wieku części, nadal są oni w stanie wiele namieszać w świecie wielkiej piłki, gdyż ani trochę nie zgubili swojej formy, która może być jedynie napędzana ogromną żądzą zwycięstwa.



Jednak brak wcześniejszych zdobyczy na polu Ligi Mistrzów oraz zaawansowany wiek piłkarzy mogą okazać się również czymś co będzie przeszkadzało Chelsea sięgnąć po upragnione trofeum. Oczekiwania zarówno zarządu jak i kibiców wobec naszych zawodników są wysokie i nie zadowoli ich nic poza Johnem Terry'm wznoszącym nad głowę kolejne trofeum. To z pewnością wytwarza na piłkarzach ogromną presję, ale bądźmy szczerzy... na którym z gigantów nie ciąży podobna odpowiedzialność?
No właśnie - odczuwają ją wszyscy. Real, Barcelona, Manchester United czy Inter również pragną zwycięstwa ponad wszystko. Dlatego tym aspektem nie martwiłbym się tak bardzo - z tym nasi zawodnicy radzą sobie od lat.

Inną kwestią jest to co może dziać się w głowach piłkarzy świadomych zbliżającej się piłkarskiej emerytury. Z każdym sezonem maleją ich szansę na zdobycie tego jednego, jedynego brakującego w ich kolekcji trofeum, a każda z nich może okazać się ostatnią.
Nie wątpię, że piłkarze o takiej klasie jak Lampard czy Drogba radzą sobie z takim rodzajem zdenerwowania, jednak każdemu może zdarzyć się chwila słabości, kiedy świadomość czegoś uderza w nas z dwukrotnie większą siłą. A co jeśli taki moment trafi się któremuś z naszych weteranów w momencie niezwykle ważnym?

Gdybać na temat tego co dzieje się w głowach naszych piłkarzy mógłbym jeszcze długo, ale pozostaję jeszcze parę aspektów, które warto omówić. Przede wszystkim jedna rzecz, która jest uznawana za jeden z największych argumentów "za" dla "Chelsea zwycięzcą LM". Mowa tutaj o - jakżeby inaczej - Carlo Ancelottim, czyli człowieku, który zwyciężał w tych elitarnych rozgrywkach łącznie cztery razy. Zarówno jako piłkarz oraz trener. Nic więc dziwnego, że jest on uznawany za "Specjalistę" w dziedzinie zgarniania tego trofeum dla siebie.

Jednak za Europejskimi wojażami Ancelottiego kryję się coś, co może odrobinę ostudzić zapał co większych optymistów. Otóż zgodnie uznawano, że Milan swoje sukcesy w LM opłacał problemami na lokalnym podwórku. Przez lata pracy jako trener w Mediolanie, Carletto uzbierał dwa zwycięstwa w Champions League, ale zarazem zgarnął tylko jedno mistrzostwo, puchar kraju oraz superpuchar kraju... czyli tyle ile wywalczył już z Chelsea w rozgrywkach krajowych! Czysty przypadek, czy może Viva LM, Adios Premier League?



Co by nie mówić - Ancelotti musi mieć kim wygrywać, w końcu sam na boisko nie wybiegnie (Chociaż byłbym ciekaw jakby się zaprezentował.). Oto lista piłkarzy zgłoszonych do tychże rozgrywek przez nasz klub :

Petr Cech, Branislav Ivanovic, Ashley Cole, Michael Essien, Ramires, Frank Lampard, Yossi Benayoun, Didier Drogba, John Obi Mikel, Florent Malouda, José Bosingwa, Yuri Zhirkov, Paulo Ferreira, Salomon Kalou, Ross Turnbull, Daniel Sturridge, John Terry, Alex, Nicolas Anelka, Henrique Hilario.

Ponadto pod ręką będziemy mieli jeszcze piłkarzy takich jak :

Patrick van Aanholt, Jeffrey Bruma, Gael Kakuta, Fabio Borini, Josh McEachran.

Obyło się więc bez większych niespodzianek, wystawione zostały nasze najsilniejsze oraz najbardziej obiecujące armaty, jakie tylko dało znaleźć się w Cobham. Jednak jak taka kadra poradzi sobie na boisku? No cóż... jak na razie spotkania w ramach Premier League wyglądają naprawdę obiecująco. Chelsea bez większych problemów (Nie licząc jakiś trzydziestu minut przeciwko West Ham United) radzi sobie z rywalami. Nawet jeśli nie są oni ze zbyt wysokiej półki to zwycięstwa takie jak 6:0 mogą napawać optymizmem. Jak to jednak będzie wyglądało kiedy do rozegrania będzie więcej spotkań?

Los wydaję nam się sprzyjać ponieważ grupa ze Spartakiem, Marsylią oraz Żyliną zdaję się do przejścia nawet truchcikiem. Nie możemy jednak popadać w zbytnią pewność, co jest chyba oczywiste, zwłaszcza że mniejsze kluby czasami pokazywały gigantom na co ich stać.
Anorthosis Famagusta też miał być klubem do rozjechania, a mimo to sprawił nam problemy... wierzę jednak, że w spotkaniach tych nie będzie trzeba wystawiać wszystkich liderów zespołu co pozwoli im zachować nieco więcej sił na spotkania ligowe oraz dalszą fazę pucharową. Bo tego, że z grupy awansujemy jestem pewny.

Mimo wszystko dalej obawiam się przede wszystkim zmęczenia. To jak wyglądał sezon w naszym wykonaniu po odpadnięciu z LM widział każdy i nigdy nie miałem czelności dyskutować z tym, że odprawienie nas z kwitkiem przez Jose Mourinho pomogło nam nieco w zdominowaniu lokalnego podwórka, gdyż to stwierdzenie jest zwyczajnie prawdziwe. Czy teraz skupimy się na jednym celu czy też spróbujemy walki na dwa fronty? Zwłaszcza, że straciliśmy paru piłkarzy, ktorzy mogliby się okazać cenni dla naszego zespołu, a nasze tegoroczne transfery...
Benayoun pokazuje coś swoją grą, ale dla mnie to dalej przede wszystkim rezerwowy. Ramires zaś w swoim wielkim debiucie w barwach Chelsea nie pokazał nic wielkiego. Liczę na to, że presja tego wydarzenia go przygniotła i dalej będzie dalej... bo zgłosiliśmy co prawda paru utalentowanych młodzików, ale to nie oni będą rozstrzygać losy spotkań. Co prawda w poprzednim sezonie Inter prowadzony przez wyżej wspomnianego Mourinho dał radę zwyciężyć na obu frontach, ale nie obyło się bez problemów. O tytuł mistrzowski bił się do ostatniej kolejki, a w Lidze Mistrzów musiał wytrzymać między innymi półtoragodzinną nawałnicę w wykonaniu Barcelony, w czym pomogło mu trochę szczęścia. I bez tego ostatniego się nie obejdzie - w końcu zwycięzcy zawsze odrobinę sprzyja los, a po tylu latach pecha, należy nam się chyba zew szczęścia?





Dołącz do dyskusji na naszym FORUM CHELSEA!


Reklama:



Oceń tego newsa:

Aktualna ocena: 0

3373 wyświetlenia | 11 komentarzy | SkomentujPowrót do strony głównej
Zaloguj się aby dodawać komentarze

Sheller15.09.2010 15:35

No fakt bo to angielski sędzia,co do felietonu ciekawy a Chelsea jest silna jak nigdy,musimy kurcze w końcu wygrać tą Lige Mistrzów :x

superLAMPARD14.09.2010 21:10

mikuś- chelsea nie mogła by i tak trafić na webba

chris190514.09.2010 20:11

Nie Anorthosis tylko APOEL Nikozja bodajże. Anorthosis to sprawiał problemy Interowi rok wcześniej chyba.

Pepe14.09.2010 19:30

oprócz tych wielkich umiejętności*

Pepe14.09.2010 19:28

Oczywiście mamy odpowiednią jakość i umiejętności do wygrania ligi mistrzów i ligi angielskiej, jednak tych wielkich umiejętności potrzebne będzie nam szczęście takie jakie mieliśmy w sezonie z naszym moskiewskim finałem, bo wtedy mieliśmy dość łatwych rywali w drodze do wielkiego finału, w poprzednich latach na drodze stawały nam na ogół zespoły, które dochodziły do finału bądź też późniejsi zwycięzcy. Czy mamy za krótką ławkę aby wygrać ? Moim zdaniem nie ! W zeszłym sezonie na naszej ławce siedzieli "wypaleni staruszkowie", którzy niewątpliwie mieli doświadczenie lecz ich forma, więc i wartość na boisku pozostawiała wiele do życzenia, moim zdaniem więcej na boisko może wnieść młody wilk Kakuta, który wygląda fizycznie świetnie (szybkościowo, kondycyjnie niekoniecznie pod względem budowy ciała) niż starszy Deco, po drugie jeśli wciąż o zawodnikach pokroju Kakuty czy Van Aanholta wiecznie będziemy mówić o nich nieopierzeni młodzieńcy, to oni nigdy nie będą grali i nigdy się nie ograją, ale na szczęście Carlo tak nie myśli i dobrze bo zawodnicy w okolicach dwudziestki już są w stanie przesądzać mecze podczas absencji głównych gwiazd zespołu, czy zmęczenie nas dopadnie ? To zależy od tego jak Ancelotti będzie rotował składem, jeśli zrobi to mądrze to nasze zmęczenie może się zniwelować i możemy osiągnąć coś na wielu frontach.

sebastian11114.09.2010 19:22

Mi sie felieton podoba....A LM wygramy!

Nieznany14.09.2010 18:04

Nie źle Visor. Początek był ciekawy - podobał mi się. Ale potem to już troszkę do snu się układałem. Poza tym i paroma błędami językowymi jest naprawde fajnie. Ogólnie to dobry felieton aczkolwiek pracuj mocno nad następnymi aby były jeszcze lepsze.
Pozdro.

Mieszko0514.09.2010 15:57

Przecież jeszcze nie ma 20:00.
??

greg14.09.2010 15:54

hm... wszystko opisane w miarę fajnie (choć nie ukrywam, że poprzednie felietony Visora lepiej mi się czytało), z jednym błędem na koniec: raczej nie "zew szczęścia" ale "łut szczęścia".

Czy wygramy? Na razie idziemy jak burza, zmęczenie jednak musi nas dopaść. Oby nie w kluczowym momencie! Trzeba pamiętać, że nie mamy takiej ławki rezerwowych jak rok temu, obecnie zwykle spoczywają na niej nieopierzone młokosy, więc myślę, że to będzie nasz wielki minus zwłaszcza, że latka lecą, a piłkarze terminatorami nie są, więc można się spodziewać, że kontuzji będzie spoooro

mikuś14.09.2010 15:50

Gratulacje VisoR! Napisałeś kolejny bardzo dobry felieton.

Mam nadzieję, że Chelsea zdobędzie LM w tym sezonie. Oby tylko nie trafił nam się znowu sędzia typu Ovrebo / Webb...

« Poprzednia [1] 2 Następna »







tabela

strzelcy

1.

Liverpool

26

60

2.

Manchester City

26

59

3.

Arsenal

26

58

4.

Aston Villa

26

52

5.

Tottenham

25

47

6.

Manchester Utd

26

44

7.

Brighton & Hove Albion

26

39

8.

Wolverhampton

26

38

9.

Newcastle United

26

37

10.

West Ham United

25

36

reklama
oddzialka




ankieta

wyniki

Mauricio Pochettino: czas się pożegnać?

Zaloguj się aby głosować w sondach

kontuzje

transfery

chelsealive.pl na facebook
zdjecie tygodnia

Silva

Stary człowiek i może! Gol Thiago Silvy w starciu z Manchesterem City

partnerzy

http://www.whufc.pl

Praca w domu Liga Mistrzów 2012

serwis

newsletter

Serwis powstał 24 lipca 2006, czyli ma
6429 dni

  • Online: 18
  • Użytkowników: 332480
  • Newsów: 56134
  • Komentarzy: 738097