aktualności
Obi Mikel - Zachwytów ciąg dalszy
W dzisiejszych czasach uwielbiamy piłkarzy ofensywnych, tych którzy strzelają piękne bramki, posyłają cudowne podania czy robią efektowne tricki. Czyja gra bardziej przypadnie do gustu przeciętnemu widzowi ? Neymara czy Carricka ? Naniego czy Lassa ? Warto jednak czasami przypomnieć sobie, że piłka nożna to gra zespołowa, tutaj jednostki nie wygrają meczu, szczególnie kiedy będą tracić gole po każdym nieudanym zagraniu.
Defensywny pomocnik to jedna z najbardziej niewdzięcznych pozycji we współczesnej piłce nożnej. W wielu zespołach zawodnik występujący między obroną a atakiem jest najmniej widocznym graczem. Jego czas przebywania na połowie rywala możemy to kilka minut w przekroju całego meczu. Paradoksem jest to, że im mniej widoczny jest defensywny pomocnik tym lepiej świadczy o jego grze.
Zawodnika takiego można porównać do bezdomnego Rumuna na dworcu centralnym, niby wszyscy wiedzą, że tam jest jednak nikt tak naprawdę go nie dostrzega. Śmiem jednak twierdzić, że gdyby nie tacy zawodnicy najlepsze drużyny traciłyby masę bramek. Tak jest w Barcy, tak jest w Realu tak jest w Chelsea. Każda z tych drużyn byłaby niemiłosiernie słaba bez takiego piłkarza.
John Obi Mikel urodził się 22 kwietnia 1987 roku, kiedy grał w Lyn był jednym z tych ?cudownych dzieci?, których każdy kupował w Championship Manager. Był także świetnie zapowiadającym się młodzianem. Początkowo miał kupić go Manchester United, jednak w ostatniej chwili wtrąciła się niepokorna Chelsea wraz ze swoim jakże kontrowersyjnym trenerem Jose Mourinho.
Nigeryjczyk przychodząc na Stamford Bridge grał na pozycji ofensywnego pomocnika, wysoka oraz dobrze zbudowana klasyczna 10. Wszyscy wróżyli mu świetlaną przyszłość właśnie na tej pozycji. Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna, Mourinho postanowił zrobić z niego defensywnego pomocnika zabijając w nim wszelakie oznaki kreatywności czy fantazji. Wspomniana kreatywność została zastąpiona przewidywaniem ruchów przeciwnika, początkowo wydawało się, że będzie to wielka porażka Mou.
Byłem jednym z wielu, który tak myślał. Nie doceniałem geniuszu Jose, Portugalczyk miał chyba szósty zmysł zmieniając pozycję Mikelowi. Efekty tej zmiany widać dopiero w tym sezonie, widać je bardzo dobrze. Latem zespół Chelsea objął Andre Villas-Boas, kiedy kontuzji doznał Michael Essien niezbędny wydawał się transfer zastępcy reprezentanta Ghany. ?Nowy Mourinho? ? Bo tak nazywa się Boasa ? był jednak spokojny o formę Mikela.
To była słuszna decyzja. Już w pierwszych meczach sezonu zacząłem dostrzegać geniusz Mikela, nie przejawiał się on pięknymi podaniami czy trickami. Nie przejawiał się on bramkami niespotykanymi na boiskach Premier League. Był to inny przejaw geniuszu. Widziałem Makelele za najlepszych czasów, zobaczyłem piłkarza który przewiduje każdy ruch swojego rywala. Obi mimo swoich 24 lat zaczął grać niczym profesor, mało kto dostrzegał jego wkład w coraz lepszą grę Chelsea.
Jednak każdy poważny obserwator zauważał atuty Nigeryjczyka, które w pełni zasłaniały jego wady. Można mu zarzucić zupełny brak udziału w akcjach ofensywnych zespołu, można mówić, że Mikel nie strzela i nie asystuje. Andre Villas-Boas znalazł idealnego zawodnika to jego stylu gry. Piłkarza, którego zadaniem jest asekuracja obrońców, zatrzymywanie akcji rywala w zarodku, odbieranie piłki bez faulów. To wszystko czym charakteryzował się Makelele.
W niektórych spotkaniach defensywny pomocnik zaliczał po 97 % celnych podań podczas meczu i bynajmniej nie były to podania do najbliższego kolegi z drużyny. Kilkukrotnie posyłał świetnie podania do partnera oddalonego o kilkanaście metrów. Geniusz.
Rolę Mikela w Chelsea można ująć w czterech słowach ? Człowiek od czarnej roboty ? Jednak to określenie może zostać uznane za rasistowskie. Powiem po prostu, że Obi jest piłkarzem który ma za zadanie odbierać piłkę. Ekspert piłki nożnej dostrzega takich zawodników, jednak przeciętny Kowalski nie. Dlatego rola reprezentanta Nigerii jest strasznie niewdzięczna, gdyż mimo tego, że Obi trzyma w ryzach całą Chelsea sukces nie zostanie zauważony.
Wszyscy podniecać się będą golem Torresa, ruletką Maty czy asystą Lamparda. Nikt nie dostrzeże odbioru Mikela, po którym padła bramka dla Chelsea. Przecież Mikel jej nie strzelił. Wspomniany już Mata może pozwolić sobie na drybling ponieważ wie, że ma za sobą faceta, który w razie niepowodzenia odbierze piłkę rywali.
Tak działa ten system i Villas-Boas o tym wie. Niektórzy z nas także wiedzą, że dzisiejszy futbol jest niczym dr House. Wszyscy podniecają się tekstami głównego bohatera zapominając o tym, że wymyślił je scenarzysta. Identycznie jest Torresem, który strzeli gola ponieważ kilka sekund wcześniej fenomenalnym wślizgiem popisał się Mikel . Dostrzegajcie rolę tych cichych bohaterów jakimi niewątpliwie są defensywni pomocnicy, ponieważ to głównie oni trzymają w ryzach większość zespołów.
Reklama:
Oceń tego newsa:
game8931.10.2011 18:35
piękny tekst normalnie sie wzruszyłem xD
Obi z wiekiem zamiast być lepszy jest coraz słbaszy i o dziwo wolniejszy...kiedyś Mikel walczył za dwóch a teraz niby doświadczony a nie pomaga obrońcom jak kiedyś...niech mi nikt nie pisze że może Boas daje mu inne zadania...defensywny pomocnik musi wspomagać obrone i szybko wyprowadzać piłke...tymczasem Obi bardzo kiepsko wspomaga naszą defensywe, w ataku nie istnieje a walczy o połowe mniej niż kiedyś!!!Ramires walczy za dwóch Mikel powienin z niego brać przykład...
i nie piszcie że klub trzeba wspierać i piłkarzy pewnie że trzeba ja to robie oglądając każdy mecz Chelsea i śledząc niebieski świat codziennie...piłkarzom należom sie słowa krytyki!!!Mikel jest coraz słabszy i tego nie da sie ukryć tak jak tego że Anelka nie umie wykańczać akcji jak przystało na jego klase, porusza sie po boisku fenomenalnie i z piłką też ale wykańczanie akcji to Cech ma od niego lepsze!!!pokazał to z evertonem i QPR...
WuJu31.10.2011 12:48
Świetny artykuł,brawa dla Wietnama!.Obi wykonuje fantastyczną pracę na boisku.Mikel jest od wszystkiego:odbiera,wyprowadza,przejmuje,atakuje,broni tzw.chłop od czarnej roboty.Szkoda tylko,że niektóre osoby nie doceniają jego pracy...
chomik31.10.2011 11:05
Mocno zidealizowany obraz Mikela....
Edson31.10.2011 10:57
Dobrze o to chodzi
moski261031.10.2011 10:28
brawo;) mikel sam wie to bardzo dobrze nie musi o nim szumieć ja w swoim mieście i klubie też grałem na obronie lub defensywny pomocnik lubię grę w tej części boiska i wiemjaką rolę odgrywają CI piłkarze są w cieniu sławy ale czują że są najbardziej potrzebni
kakuta4431.10.2011 10:26
oj krzychu zanim on wroci to jsczce szmat czasu w tym
krzych145531.10.2011 09:21
ciekawe co AVB zrobi jak Essien wróci ?
Thetank31.10.2011 09:02
No, no, no. Dowaliłeś z tym newsem, wielka brawa dla Wietnama. Dużo było do czytania, ale widać, że piszesz z głową.
Jeszcze raz wielkie brawa za chęci.
Tomczak88831.10.2011 00:47
Wszystko fajnie, ale nazywanie Mikela geniuszem to przesada. Przynajmniej jest za wczesnie na takie stwierdzenia.
Ronaldo8831.10.2011 00:26
BlakerCFC : Przegraliśmy przez głupotę Malódy
od kiedy sie pisze Malouda ó kreskowane nie wiedziałem



