aktualności
Z nieba do piekła. CFC 3:3 MU
W szlagierowym pojedynku na Stamford Bridge londyńska Chelsea zremisowała z Manchesterem United 3:3. Bramki dla The Blues zdobyli Juan Mata i David Luiz, samobójcze trafienie zanotował także Johnny Evans, natomiast dla ekipy gości gole strzelali Wayne Rooney (dwie z rzutów karnych) i Javier Hernandez.
Kapitalny mecz, niesamowite emocje. Fani Chelsea muszą jednak czuć niedosyt, gdyż zespół Andre Villasa-Boasa po 51 minutach gry prowadził aż 3:0. Jednak późniejsze błędy i brak koncentracji doprowadziły do ostatecznego remisu.
Spotkanie od początku było bardzo chaotyczne, po obu stronach brakowało dokładności. Przez pierwsze półgodziny zobaczyliśmy zaledwie jeden ciekawy strzał, dokładnie w 7 minucie kiedy to Raul Meireles trafił w boczną siatkę.
Dopiero w 36 minucie piłka w polu karnym Czerwonych Diabłów trafiła pod nogi Daniela Sturridge?a, Anglik bez problemów minął Patrice?a Evry i dośrodkował, futbolówka odbiła się od Evansa i trafiła do bramki gości. Chelsea 1:0 Manchester United!
The Blues odważniej zaatakowali, dosłownie kilkadziesiąt sekund po bramce zza pola karnego lewą nogą uderzał Sturridge, ale na posterunku był De Gea, który odbił piłkę.
Następnie obudził się Manchester United. W 39 minucie na bramkę Petra Cecha prawą nogą strzelał Ashley Young, ale czeski goalkeeper gospodarzy świetnie interweniował. Minutę później o sobie dał znać Wayne Rooney, Anglik również chciał zaskoczyć Cecha, ale bramkarz Chelsea znów okazał się lepszy.
Tuż przed gwizdkiem oznaczającym koniec pierwszej połowy z okolic 14 metra strzelał Welbeck, ale również i on nie był w stanie pokonać Petra.
Chelsea wręcz kapitalnie rozpoczęła drugą połowę. Już w 46 minucie fantastyczną centrą z prawej strony boiska popisał się Fernando Torres, piłka trafiła do niepilnowanego Juana Maty, a Hiszpan potężnym uderzeniem z lewej nogi umieścił futbolówkę pod poprzeczką bramki Czerwonych Diabłów. Chelsea 2:0 Manchester United!
W 51 minucie padła kolejna bramka dla Niebieskich. Dośrodkowanie Juana Maty z rzutu wolnego trafiło prosto na głowę niekrytego Davida Luiza, Brazylijczyk z tego skorzystał i podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Chelsea 3:0 Manchester United!
Po tej trzeciej bramce obudził się zespół Sir Alexa Fergusona i zaczął częściej zagrażać bramce Cecha. W 58 minucie po faulu Daniela Sturridge?a w szesnastce The Blues na Evrze sędzia Howard Webb wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Wayne Rooney i bardzo mocnym uderzeniem w prawy górny róg pokonał bramkarza The Blues. Chelsea 3:1 Manchester United!
Czerwone Diabły nie zamierzały się zatrzymywać i to zaowocowało kolejnym trafieniem. W 69 minucie spotkania sędzia podyktował kolejną jedenastkę dla United, tym razem po rzekomym faulu Ivanovica na Welbecku. Naprzeciwko Petra Cecha znów stanął Rooney i tym razem również się nie pomylił. Chelsea 3:2 Manchester United!
W 84 minucie ekipa z Manchesteru osiągnęła swój cel. Najpierw strzał Rooney?a wybronił Petr Cech, ale później dośrodkowanie z lewej strony trafiło na głowę Javiera Hernandeza, a ten niekryty ani przez Davida Luiza, ani Gary?ego Cahilla dał remis swojemu zespołowi. Chelsea 3:3 Manchester United!
W doliczonym czasie gry Chelsea miała jeszcze szanse z rzutu wolnego. Juan Mata uderzył z okolic 25 metra, piłka leciała prosto w okienko, ale fantastyczną robinsonadą popisał się David De Gea. Nie ma bramki!
Jeszcze tuż przed końcem strzał na bramkę zza pola karnego oddał Gary Cahill, ale znów na posterunku był hiszpański goalkeeper gości. Po rzucie rożnym dla Chelsea sędzia Howard Webb zakończył ten mecz.
Chelsea 3:3 Manchester United
36' Evans (sam.)
46' Mata
51' Luiz
58' Rooney (k.)
69' Rooney (k.)
84' Hernandez
Chelsea (4-2-3-1): Cech; Ivanovic, David Luiz, Cahill, Bosingwa; Essien, Meireles; Sturridge (Romeu 70), Mata, Malouda; Torres.
żółte kartki: Torres 30, Ivanovic 45
Manchester United (4-4-2): De Gea; Rafael (Scholes 63), Evans, Ferdinand, Evra (c); Valencia, Carrick, Giggs, Young (Hernandez 52); Welbeck (Park 84), Rooney.
żółta kartka: Evra 49
Reklama:
Oceń tego newsa:
CFC2713.02.2012 16:59
wspanialy mecz...a j aliczylem na jakies 5-0..szkoda ale gramy dalej
lopeq11.02.2012 13:06
Mata super strzelił !
JTWasikCFC08.02.2012 19:15
Piękny mecz do 50 min pózniej nigdy śie tego neispodziewałem .
195200008.02.2012 18:21
no ale małe thx
jarak1008.02.2012 14:41
haha - jak ktoś nie oglądał meczu to skrót w moim avatarze )
mlucon07.02.2012 23:54
Dla mnie sprawa wyglada jasno Romeu nie moze grac razem z Essienem, byl zagubiony, nie mogl sobie znalezc miejsca, tak jak Malouda w drugiej polowie i Bosingwa w pierwszej. Torres dal ciala przy jednej akcji ale caly mecz biegal walczyl i naprawde popsul duzo krwi obroncom MU
BluesBooy07.02.2012 18:32
Daliśmy jednymi słowy "dupy". Wygrana 3:0 rozpędziła by nas na tyle, że jestem pewien dalszych zwycięstw The Blues przez pare najbliższych kolejek. Wszystko napawało by optymizmem, wyniki, kadra uzupełniająca się z dnia na dzień. Tera tabela wygląda dosyć frajersko, zamykamy top4, bóg wie czy tylko top4 zamkniemy na koniec sezonu, oby nie .. <br>
<br>
Szukając pozytywów , można dopatrzeć się totalnie rezerwowego składu który mimo wszystko dał rade wyjść na 3 bramkowe prowadzenie zamykając totalnie wszelkie warianty Man United , bo gra bez takich zawodników jak Drogba, Lampard, Terry, A.Cole jest zupełnie inną koncepcją taktyczną niż bywało to z nimi. Nasze akcje wyglądały czasem na prawde NIESAMOWICIE, zagrania którymi popisywał się Torres, Mata czy Essien czasem przyprawiały o dreszcze. Wystarczy spojrzeć na akcję po której wpadła druga bramka. Wymieniliśmy tam chyba z 5 podań z pierwszej piłki ( w górze ) . Zagranie Torresa piętą - genialne, tak jak jego wrzutka.
Bulipawlo - Nie można tak na to patrzeć. Nie tędy droga. El nińo dał dupy prawda, lecz nie można zwalać tylko na niego winy bo 4:2 dawało by nam 3pkty. Jeżeli 4;2 dało by nam wygraną to 3:0 powinno dać tymbardziej. Nawalił zespół nie pojedyńczy zawodnik
Petr Cech07.02.2012 16:31
buli, a wyobraź sobie co musieli czuć kibice Live, po tamtym meczu. ;)
bulipawlo07.02.2012 15:55
1. Bawół Cahilla przy 3 bramce!
2. Nie wykorzystana sytuacja Torresa!
3. Moglismy strzelić gola już gdy było 3:3...
A teraz wyobraźcie sobie. My jestesmy wścielki, załamani, smutni po remisie 3:3 w lidze, a teraz możemy sobie wyobrazić co czuli kibice Milanu w finale w Stambule w 2005 roku z Liverpoolem. Załamka, ja to bym tydzień chodził struty i ze 3 dni ryczał po takim meczu...
DWadee07.02.2012 13:14
Tak an chłodno teraz.
Piłkarze Chelsea sami są sobie winni że ten mecz przegrali, bo ten remis to jak porażka.
Przy prowadzeniu 3;0 9 na 10 spotkań byśmy wygrali.Ale tutaj po 1 frajerstwo Sturridga gdzie ewidentnie wyszło jego małe doświadczenie w tego typu sytuacjach, i Evra się umiejętnie podkłada wykorzystując zachowanie Daniela.Po 2 frajerstwo Howarda Webba i cwaniactwo Welbecka.
Po 3 frajerstwo Andre i zmiana Sturridge na Romeu, gdzie dał znak że sie bronimy a zespół zepchną bliżej linii 16 metra pod własną bramkę.
Reasumując głupio stracone pkt i szczęśliwy remis MU.Sami daliśmy im wrócić do meczu a oni takich sytuacji nie marnują, za co należmy im sie szacunek.Jak żadna inna drużyna potrafią wychodzić z opresji i tutaj chwała za to Sir Alexowi.



