aktualności
Wygrana z FC Sydney, bramka Remy'ego
Podobnie jak w przypadku sparingu z jedenastką Tajlandii, tak i drugie towarzyskie spotkanie z FC Sydney Chelsea wygrała 1:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Loic Remy, który pokonał bramkarza gospodarzy ładnym strzałem z narożnika pola karnego.
Tym razem Jose Mourinho nie zdecydował się na wystawienie innych jedenastek w dwóch połowach spotkania a trzon drużyny stanowili doświadczeni gracze jak Cech, Terry, Azpilicueta, Ivanovic czy Matic. Z młodszych graczy od pierwszej minuty zagrali Ake i Boga.
W roli rezerwowych swoje minuty zaliczyli dziś Chritensen, Brown, Solanke, Musonda, Colkett, Loftus Cheek i Houghton.
Już w piątej minucie strzał oddał Costa, jednak nie zdołał zaskoczyć stojącego w bramce Janjetovica. W odpowiedzi niecelnie uderzał kapitan Sydney, Alex Brosque.
Gospodarze mieli swoją okazję na gola kiedy Alex Gersbach zwiódł Azpilicuetę, jednak piłkę słabo uderzał Christopher Naumoff. Niewykorzystane sytuacje potrafią się zemścić i faktycznie było tak w tym przypadku: w 34 minucie Loic Remy otrzymał podanie od Edena Hazarda i ładnym strzałem wpakował piłkę w okienko bramki.
Chwilę później goapodarze stanęli przed szansą wyrównania ale bardzo dobrze zachował się Petr Cech. Przed przerwą swoją okazję miał Diego Costa, jednak piłka wpadła tylko za bramkę.
Po 10 minutach od rozpoczęcia drugiej połowy Eden Hazard zmarnował rzut wolny po faulu na swojej osobie. Chelsea miała szansę na zwiększenie prowadzenia po kolejnym strzale Loica Remy'ego, jednak piłkę na linii bramkowej zatrzymał Janjetovic.
10 minut przed końcem meczu dobre uderzenie z ostrego kąta oddał Azpilicueta, jednak i tym razem świetnie pokazał się goalkeeper gospodarzy który odbił piłkę wyciągniętą nogą - do futbolówki dopadł Matic, ale jego uderzenie posłało piłkę w trybuny.
Nieoczekiwanie piłkę do siatki wbili także i gospodarze, jednak sędzia nie zaliczył gole dopatrując się uderzenia jej przez rękę.
Końcowy gwizdek oznaczał dla piłkarzy Chelsea rozpoczęcie wakacji, choć niektórzy będą musieli jeszcze pokazać się w meczach swoich reprezentacji.
FC Sydney v Chelsea 0:1
34' Remy
Chelsea (4-2-3-1): Cech; Azpilicueta, Ivanovic, Terry (c), Ake (Christensen h/t); Mikel, Matic; Remy (Brown 84), Boga (Solanke h/t (Musonda 82)), Hazard (Colkett 89); Diego Costa (Loftus-Cheek 40 (Houghton 70)).
Reklama:
Oceń tego newsa:
MrKrzysiek9703.06.2015 18:05
Najważniejsze że wygraliśmy.
ashleycole303.06.2015 01:37
Ładna bramka ^^
A asysta Bogi, no nie ?
Nieznany02.06.2015 17:45
Bramka ladna Remy musi grac jako zmiennik jest dobry nikt inny nie jest nam potrzebny
Nieznany02.06.2015 17:10
ale młodzieży zagrało ...
BoysNoize02.06.2015 16:50
W Loicu cholernie podoba mi się to, że szuka strzałów. Czasem nasi próbują wejść z piłką do bramki, nawet gdy jest dużo miejsca do strzału. Remy dużo nie potrzebuje, trochę miejsca i huknie na bramkę.
BlueIsTheColourrr02.06.2015 16:39
Ale Loic sie rozkręcił biorąc pod uwage końcówkę sezonu i tournee
Karko02.06.2015 15:14
Remy cudowny gol, ale denerwuje mnie takie bawienie się piłką... ta strzelmy jak najwięcej bramek... a hazard dalej zamiast strzela wystawia komuś innemu xD
oDCo02.06.2015 15:09
jak dla mnie ktoś to powinien grać na prawej stronie!
Zartan02.06.2015 15:07
Remy piękny gol,ja mu Mou nie da szansy w nast. sezonie to nie wiem...
Mati11CFC02.06.2015 15:02
i tak wstyd 3/1 wygrać z takimi pajacami grając takim skłądem.. cmon



