aktualności
Mount sumuje rok 2021
Dla Masona Mounta rok 2021 to z pewnością szczytowy okres dotychczasowej kariery - pomocnik stał się niekwestionowanym kluczowym graczem Chelsea, sięgnął po puchar Ligi Mistrzów i grał na Euro w barwach Anglii.
To było jak rollercoaster, wszystko poszło tak szybko”. Zakończenie sezonu z trofeum, a następnie wyjazd na Euro - to coś niewiarygodnego, wiele się nauczyłem. Na początku sezonu miałem kłopoty z zębami mądrości, opuściłem kilka meczów i to nie było zabawne. Pewnego dnia obudziłem się i wiedziałem, że coś jest nie w porządku, musiałem wyrwać całą czwórkę. To było frustrujące, czujesz że jesteś w formie, możesz grać, nie jesteś kontuzjowany, ale nie możesz.
Te problemy już za mną i mogę w pełni skupić się na piłce - dodaje Mount, który po wcześniejszym hat-tricku z Norwich zagrał w ostatnich sześciu spotkaniach a bramka zdobyta z Evertonem była jego siódmym golem co jest najlepszym wynikiem Masona w sezonie.
Nie jestem zadowolony, chcę zdobywać coraz więcej bramek. To wiele dla mnie znaczy. W pierwszym sezonie pod ręką Tuchela grałem nieco głębszej jako ósemka. Teraz gram wyżej jako co daje mi więcej możliwości aby wchodzić w pole karne.
Dobrze gra mi się z Jamesem, znamy się z akademii, wiem co potrafi i jak podaje piłkę. Na prawej stronie umiemy tworzyć podbramkowe sytuacje, umiemy wycisnąć z siebie wzajemnie to co najlepsze. Gole strzelam zwykle prawą nogą, ale zdarza się że zdobywam z lewej. Pamiętam, że w dzieciństwie tata kazał mi kopać piłką w ścianę garażu 100 razy każdą nogą. Robiłem to godzinę po godzinie przez całe lata, na pewno bardzo mi to pomogło. Teraz kiedy piłka spada w pole karne nie masz w głowie myśli - oj, jest po mojej lewej stronie, więc jej nie uderzę.
Co ciekawe, Mount na początku ery Tuchela nie był jego ulubieńcem. W pierwszym meczu Niemca został pominięty w jedenastce co nie zdarzało się u Lamparda.
Tuchel zdecydowanie poprawił moją grę w ofensywie. Nigdy wcześniej nie grałem tak wysoko pod bramką rywala jak teraz.
Aktualnie Chelsea ma słabszy okres zaliczając głównie remisy.
Kiedy chcesz wygrać Premier League, każdy mecz grasz z dużą presją, liczy się każdy punkt. Przez chwilę byliśmy na szczycie, zremisowaliśmy kilka meczów i spadliśmy na trzecią pozycję. To pokazuje, że jeśli stracisz punkty, wyścig może się szybko zakończyć. Tytuł zawsze był naszym celem, chcemy to zrobić i bardziej niż w przeszłości czujemy, że mamy na to dużą szansę. Mamy pewność siebie, ale musimy być pokorni i skoncentrowani.
Reklama:
Oceń tego newsa:
lysy8331.12.2021 10:51
A teraz znowu spadek formy
dirty22.12.2021 21:50
Miał zwiechę, ale obecnie znów ciągnie grę zespołu, oby tak dalej



