aktualności
Remis z Leeds czyli jak roztrwonić wygraną
Do 67 minuty Chelsea wygrywała na wyjeździe z Leeds 2:0, a potem... potem nastąpiły rzeczy przeczące zdrowemu boiskowemu rozsądkowi. Gospodarze w pięć minut doprowadzili do remisu i ostatecznie obydwa zespoły podzieliły sie punktem. Nie da się ukryć, że ten remis jest jak przegrana czego podkreśleniem była zmarnowana szansa Cole'a strzału na niemal pustą bramkę w doliczonym czasie gry.
Ekipa Liama Roseniora przez ponad godzinę miała pełną kontrolę. Do przerwy dzierżyła skromną zaliczkę po golu Joao Pedro, a po zmianie stron ten sam zawodnik wywalczył jedenastkę, którą wykorzystał Palmer.
Pawie przegrywały 0:2 i wydawało się, że jest po meczu. Najpierw jednak złapały kontakt po trafieniu Lukasa Nmechy z rzutu karnego, a potem wykorzystały nieprawdopodobną komedię pomyłek w polu karnym rywala.
Piłkę mieli pod nogami obrońcy, mógł ją przejąć Robert Sanchez, ostatecznie nie zrobił tego żaden z zawodników Chelsea i do pustej bramki trafił rezerwowy Noah Okafor.
Chelsea w końcówce mocno walczyła o zwycięstwo, miała kilka dobrych okazji, ale zapamiętana zostanie ta jedna: to była 94. minuta, na tablicy wyników 2:2, Moises Caicedo wbiega w pole karne i wykłada perfekcyjnie piłkę perfekcyjnie do Cole'a. Pozostało dostawić nogę na 2. metrze. Palmer dostawia, ale... posyła piłkę nad poprzeczką.
Pudło sezonu? Anglik był tak zszkokowany swoim "strzałem". że długo jeszcze wisiał w siatce bramki z obłąkaną miną... Cóż, mamy 44 pkt., ale za plecami Liverpool który w środę zmierzy się na wyjeździe z Sunderlandem.
Reklama:
Oceń tego newsa:
lysy8316.02.2026 15:40
No grali z gigantem



