aktualności
Fernando Torres okiem fana
Wczorajszy mecz z Liverpoolem utwierdził mnie w przekonaniu, że Fernando Torres nie jest tym samym graczem, który wielokrotnie pogrążał Chelsea w barwach The Reds. Piłkarz z mentalnością killera przeistoczył się w przestraszonego chłopczyka, który boi się każdego dotknięcia piłki. Pewność siebie została zastąpiona strachem.
Teraz po krótce przybliżę genezę transferu Fernando Torresa do Chelsea. Carlo Ancelotti, czyli ówczesny szkoleniowiec Chelsea chciał mieć w swoich szeregach kreatywnego napastnika, który prócz strzelania goli potrafi także kreować sytuacje, taki zawodnik byłby idealnej dla klubu ze Stamford Bridge pogrążonego w kryzysie. Wybór padł na Sergio Aguero, jednakże ani zawodnik ani tym bardziej Atletico nie chciało tego transferu w zimę. W takiej sytuacji wybór był prosty - Fernando Torres.
Jeszcze wtedy był on zawodnikiem, który potrafił sam wygrywać mecze. Nie potrzebował do tego genialnych podań, dograń na centymetry. El Nino słynął z genialnego dryblingu oraz z przyspieszenia, które zrywało murawę. Numer 9 na czerwonej koszulce był jednym z największych koszmarów obrońców Premier League, szczególnie obrony Manchesteru United i Chelsea. Dziś pozostał tylko numer, który prędzej wywołuje uśmiech na twarzy aniżeli grymas strachu.
Można było przeczytać o tym, że Torres nie miał formy, że grał słabo. Jednak jeżeli gracz bez formy strzela w lidze 9 bramek oraz asystuje 4 razy w ciągu połowy sezonu, musi być genialny. Taki był. Kwota transferu była olbrzymia, jednak można to wszystko zrozumieć. Chelsea kupowała zawodnika, który potrafił mijać rywali niczym tyczki, strzelać ważne bramki.
Gdyby Carlo Ancelotti potrzebał takiego zawodnika jakim obecnie jest Torres kupiłby jakiegoś skutecznego młodziana, Chelsea nie potrzebowała typowego sępa, który tylko wykończy dobre podanie kolegi, chcieliśmy zawodnika z iskrą bożą.
Fernando rozczarowywuje od zawsze, chodzi mi o grę w Chelsea. Oczywiście, zdarzają mu się przebłyski jednak to za mało. Co z tego, że strzela bramki, przecież to były setki, napastnik MUSI to wykorzystywać.
Jako wielki fan Chelsea nadal wierzę w wielkie przebudzenie El Nino 9, tak jak wierzę w Chelsea. Mówią, że wiara czyni cuda jednakże tutaj jest chyba inaczej. Tysiące ludzi wierzy w Fernando, tysiące ludzie z każdym dniem mówią że to może być jego przełomowy moment, ciągle nic.
Forma fizyczna być może jest, tylko brakuje tej ważniejszej - psychicznej. Człowiek bez pewności siebie nie zrobi nic. Oglądając grę Hiszpana można dostrzec przestraszonego chłopca, który pierwszy raz gra przeciwko poważnemu rywalowi. Brakuje tej ikry, mentalności zabójcy, przekonaniu o swoich wielkich umiejętnościach.
Sukces w sporcie to przede wszystkim charyzma, pewność siebie i hart ducha. Tego brakuje u Torresa, nie mam pojęcia co się dzieje w głowie tego faceta. Napiszę to jako fan Torresa, chcę aby zasiadł on na trybunach. Chcę aby w końcu zachował się jak facet, nie dziewczynka, która martwi się tylko o swoją fryzurę.
Uważam, że potrzebuje on porządnego kopa w dupę, aby pokazał prawdziwą sportową złość. Chcę aby Torres pokazał, że jest mężczyzną. Mówią, że można kota zagłaskać na śmierć. Myślę, iż właśnie zagłaskaliśmy. Przyznaję się do winy, też byłem takim, który wybaczyłby wszystko Torresowi, tym kibice zrobili krzywdę piłkarzowi.
Fernando wierzymy w Ciebie, jednak wierzymy w tego faceta z Anfield nie w tę panienkę ze Stamford. Pokaż nam! Czekamy, wierni fani.
Reklama:
Oceń tego newsa:
Mathias9530.11.2011 22:24
nie ma co zwalac calej winy na torresa ale jednak musze przyznac racje ze zabardzo rozpiescilismy torresa.jednakze ja sie pytam gdzie jest ta obrona ktora praktycznie w kazdym sezonie miala najmniej straconych bramek.zauwazylem ze takie problemy sie zaczely po odejsciu carvalho do realu. i co sie stalo z napadem ktory byl bezlitosny i bezkonkurencyjny pod bramka przeciwnika.jedynie uwazam ze forme trzyma pomoc ale sami nic nie zrobia.potrzeba temu klubowi ze tak powiem solidnej reki kogos doswiadczonego kto nie boi sie podejmowac ryzyka.mysle ze trzeba dac szanse AVB bo on takim jest trenerem jednak brakuje mu doswiadczenia ale jakby utrzymal posade z sezon lub dwa to by dokonal wielkich rzeczy w tym klubie
besia1130.11.2011 22:22
super Wietnam, zgadzam sie z Toba
MATAdor30.11.2011 22:15
Zgadzam się z Wietnamem w 100%. Jestem ciekaw jakby grał, po spędzeniu większości spotkań na trybunach, albo nawet poza nimi. Trzeba jakoś wyzwolić tą sportową wściekłość, choć wściekłość to nawet za mało. On musi być wkur*****, bo jak ma płakać i się smucić, to będzie co raz gorzej. Chociaż patrząc na grę Chelsea, nie tylko jemu by się coś takiego przydało...
patrykk99430.11.2011 21:57
Ta znowu się zaczyna.... Czy za każdy kryzys trzeba winić Torresa? krytykujecie go za mecz w którym cały calutki zespół nie grał NIC. NIC. Gdzie był Malouda? Lukaku? Lampard? McEachran? Ramires? Gdzie do jasnej cholery oni byli bo ja ich nie widziałem na boisku. Najłatwiej skrytykować Torresa bo to Torres. Wpierw piszecie że cały zespół nic nie gra a później najazd na Torresa/Drogbe. Normalnie
lampardlegend30.11.2011 21:49
Brawo brawo! Świetny tekst. Uważam dokładnie to samo. Jak zawodnik nie ma formy, gra cały czas i nic się nie odbudowuje to trzeba sprzedać tego "kopa w dupe". Niech siada na kilka meczy na trybuny, albo ławe i nie wchodzi. Za niego Drogba albo Lukaku - szczególnie chciałbym zobaczyć tego drugiebo, bo talent ma, siłe ma i chce grać dla Chelsea nie tylko nogami, ale także sercem co jest bardzo ważne w czasie tego kryzysu. Tyle ode mnie.
soczew9430.11.2011 21:42
Jego forma odbudował by sie jak by mial z kim rywalizowac a on Niema > nie mowie tu nic o Drogbie bo mam do niego wielki szcunek za to co zrobił dla CFC
Tomczak88830.11.2011 21:31
Brawa dla Wietnama za obiektywizm. Moze skoncza sie juz te klotnie nt Drogba vs Torres na chelsealive.
NewsMan30.11.2011 21:28
My byśmy mieli Aguero, ale latem bieżącego roku. Jednak nie, uparty klub chciał od razu, szybko napastnika, to ściągnęli Torresa. Szkoda, bo mogliśmy poczekać z transferami i kupić w styczniu tylko Luiza, a na napastnika poczekać do lata. Cóż, trudno stało się. Teraz to nie ważne, trzeba wierzyć w El-Nino i liczyć na jego gole w najbliższym meczu.
FRANKI30.11.2011 21:16
chelsea popełniła blad zatrudniajac AVB powinien to byc Benitez
Nieznany30.11.2011 21:12
Poprostu do nas nie pasuje niema checi grac dla chelsea lawka i to wszystko na co go stac tam jego miejsce granat nie wybuchl w chelsea zimowe narty i do domu bym go wyslal w styczniu



