aktualności
Sporo emocji i remis na WHL
W derbach Londynu na White Hart Lane Tottenham Hotspur zremisował z Chelsea 1:1. Bramkę dla podopiecznych Harry'ego Redknappa zdobył Emmanuel Adebayor, natomiast dla Niebieskich swoje 9 ligowe trafienie w tym sezonie zanotował niezawodny Daniel Sturridge.
Widowisko było bardzo emocjonujące, szkoda tylko, że zabrakło decydującego trafienia (oczywiście dla Chelsea). Oba zespoły grały bardzo ostrożnie, ale nie brakowało sytuacji bramkowych. Podopieczni Andre Villasa-Boasa mieli okresy lepsze i gorsze, ale nie dali sobie strzelić drugiego gola. Cóż, po dwóch remisach z rzędu czas na zwycięstwo, a najbliższą okazją na to będzie mecz z Fulham, który odbędzie się już 26 grudnia.
The Blues źle zaczęli to spotkanie, znacznie częściej przy piłce utrzymywał się zespół Kogutów i to poskutkowało straconą bramką. W 8 minucie spotkania dobrą, dynamiczną akcją na lewej stronie boiska popisał się Gareth Bale, Walijczyk dośrodkował po ziemi do Adebayora, a Togijczyk z bliskiej odległości pokonał Petra Cecha. Tottenham 1:0 Chelsea!
Trzy minuty później Chelsea mogła błyskawicznie odpowiedzieć na trafienie Adebayora. Po strzale z dystansu Juana Maty piłkę odbił Brad Friedel, do futbolówki dopadł Daniel Sturridge, ale z bliskiej odległości fatalnie przestrzelił nad bramką.
W 23 minucie spotkania Daniel Sturridge zrehabilitował się za swoje fatalne pudło z 11 minuty. Ashley Cole popędził lewą stroną, nie poradzili się z nim defensorzy Spurs, obrońca wrzucił w pole karne do Sturridge?a, a ten pokonał Friedela. Tottenham 1:1 Chelsea!
W 29 minucie dobre dośrodkowania Jose Bosingwy odnalazło Didiera Drogbę, Iworyjczyk świetnie przyjął piłkę i potężnie kropnął na bramkę Tottenhamu, ale trafił tylko w słupek.
Tempo spotkania znacznie opadło, obie drużyny grały bardzo ostrożnie i brakowało podbramkowych sytuacji. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie i sędzia zarządził przerwę.
W 54 minucie niezłą prostopadłą piłkę do Ramiresa zagrał Didier Drogba, Brazylijczyk urwał się defensorom, ale jego strzał został ostatecznie zablokowany.
W 73 minucie mocno lewą nogą na bramkę Friedela uderzył Sturridge, ale pewnie interweniował dobrze ustawiony amerykański goalkeeper.
W 83 minucie spotkania obronie Chelsea zagroził Sandro, Brazylijczyk znalazł miejsce do oddania strzałów i gdyby nie fantastyczny refleks Petra Cecha piłka po odbiciu się od któregoś z obrońców gospodarzy trafiła by do siatki.
W 92 minucie fantastyczną akcję przeprowadzili gracze Tottenhamu, podanie Bale?a trafiła do Adebayora, ten uderzył obok Petra Cecha, ale kapitalnym wślizgiem popisał się John Terry, który uratował sytuację.
Tottenham 1:1 Chelsea
8' Adebayor
23' Sturridge
Chelsea (4-3-3) Cech; Bosingwa, Ivanovic (Ferreira 33), Terry ?, Cole; Ramires, Mikel Obi (Romeu 45), Meireles; Sturridge, Drogba (Torres 76), Mata.
zółte kartki: Ivanovic, Ramires
Tottenham (4-2-3-1) Friedel; Walker, Gallas, King, Assou-Ekotto; Parker, Sandro; Van der Vaart (Pavlyuchenko h/t), Modric, Bale; Adebayor.
żółte kartki: Adebayor, Bale
Reklama:
Oceń tego newsa:
lukaszcfc23.12.2011 10:13
No niestety ale w tym sezonie to raczej powalczymy o prawo gry w Lidze Mistrzów a nie o mistrzostwo
4EverCFC23.12.2011 09:11
SZkoda że nie wygraliśmy Jak dla mnie graliśmy lepiej! A Manchestery sie oddalają
Michaello1023.12.2011 08:54
Mecz bardzo emocjonujący, remis chyba sprawiedliwy bo obie strony bardzo dobrze się prezentowały. Śmiejecie się z Torresa, ale on miał tylko 15 minut na pokazanie się po 2 meczach na ławce, a tak w ogóle, przez pierwsze 10 minut torresa na boisku, nie otrzymal on nawet podania bo koguty tak nas cisły, dopiero w końcówce coś ruszyliśmy ale słabo, torresowi dałbym szanse z Fulham na miejscu AVB, ale znając Andre to wyjdzie jego najbardziej lubiany napastnik Drogba, do kibiców którzy śmieją się z Torresa, oglądajcie mecze w necie albo w czymś a nie na livesporcie...
radon23.12.2011 08:43
Szkoda, że nie zwycięstwo, ale myślę, że remis też jest wynikiem do zaakceptowania .
FrankiFan23.12.2011 08:04
Mówiąc o zwycięstwie w Premier League to szanse są jakieś 10%. Po 1 musielibyśmy wygrać spotkanie z M.C z MU i następne spotkanie z Totenhamem oraz już nie przegrywać do końca sezonu(mało prawdopodobne)
Po 2 M.C oraz MU musieliby się podkonać 2 razy ze słabszym rywalem ( też mało prawdopodobne)
Po 3 (żebyśmy wygrywali muysimy zrobić roszady w skladzie i to duże w obronie przez niektóre pozycje pomocnikow i środkowego napastnika( prawdopodobne i to daje 8%)
Chester723.12.2011 02:20
NIe chce sie wypowiadac , lecz po tym meczu moj wyraz twarzy mówi wszystko za siebie ! :///
ernestus1723.12.2011 02:05
Pierwsza połowa była kiepska w naszym wykonaniu, a gol przypadkowy.W drugiej wyglądało to zdecydowanie lepiej, ale nie strzeliliśmy bramki.Szkoda straconych dwóch punktów.Musimy wreszcie zacząć regularnie wygrywać!!
superLAMPARD23.12.2011 01:45
rass - 11 pkt straty do lidera. Może i w premier league nie jest to dużo, jednak biorąc pod uwagę forme city, mission impossible żeby wyprzedzić city.
rass23.12.2011 01:03
Mecz był dobry, umiemy spiąć się na czołówkę, a odpuszczamy ze słabszymi, tak się można stracić mistrzostwo. Remis to sprawiedliwy rezultat, ale z lekkim wskazaniem dla nas. Dziś wyjątkowo brakowało nam skuteczności a nie okazji Brawa dla Bosingwy, że sobie poradził, dla Paulo, który nie dał pograć Bale`owi. Terry wrócił na swój poziom. Zdecydowanie zawiódł mnie Mata, a i Cech mógł lepiej się zachować lepiej przy straconej bramce.
Pewne jest jedno, gra o mistrzostwo wciąż trwa
bluethebest23.12.2011 00:25
Frankie1905-100% racji CHELSEA GRA DO KOŃCA a mistrzostwo Anglii zazwyczaj rozstrzygało się w ostatnich latach w 1,2 lub 3 kolejce jeszcze daleko do końca spokojnie wszystko jest jeszcze możliwe gdy z peletonu od początku wybija się samotny kolarz i przez dłuższy czas wysuwając się na prowadzenie odstaje od peletonu na dłuższy dystans w końcu opada z sił i zostanie dogoniony tak samo będzie z City zobaczycie a Chelsea przyczajona gdzieś w okolicach 4,3 miejscu zaatakuje na koniec i do mety wraz z manu może arenalem i totkami dokonana niesamowitego przyśpieszenia gdzie na finiszu będą liczyć się setne sekundy (punkty) tym samym wyścig o mistrza Anglii można porównać do wyścigów kolarskich z ekscytującym finiszem



