aktualności
Remis ze Spurs! LM oddala się...
Chelsea Londyn bezbramkowo zremisowała na Stamford Bridge z Tottenhamem Hotspur i nie zmniejszyła straty punktowej do ekipy Kogutów. Tym samym występ Chelsea w przyszłej edycji Ligi Mistrzów jest już coraz bardziej zagrożony...
The Blues nie byli w stanie przedrzeć się przez ostrożną defensywę Tottenhamu Hotspur. Na "wyróżnienie" zasługuje również beznadziejna postawa sędziego Martina Atkinsona w tym spotkaniu, który nie podyktował ewidentnej jedenastki po faulu Assou-Ekoto na Ramiresie w drugiej połowie meczu.
Cóż, nam fanom Chelsea pozostaje jeszcze tylko wiara w lepszą formę Niebieskich i słabsze wyniki zespołu z White Hart Lane, na których czekają już zespoły z poza Top 7...
Przez całą pierwszą połowę obie drużyny były niezwykle skoncentrowane i nie pozwalały na wiele rywalom. Gorąco w polu karnym podopiecznych Redknappa zrobiło się w 28 minucie, kiedy to w polu karnym po starciu z Gallasem padł Frank Lampard. Powtórki wykazały, że była to bardzo sporna sytuacja a sędzia mógł podyktować jedenastkę.
Chelsea oczekując na koniec pierwszej połowy nieco przysnęła, a to wykorzystali gracze Tottenhamu. W 45 minucie futbolówka trafiła w okolicę 7 metra, tam znalazł się Van der Vaart, strzelił, ale świetną interwencją popisał się Petr Cech. Holender próbował dobijać, ale tym razem uderzenie zablokował Ashley Cole, potem jeszcze główkował Emmanuel Adebayor, ale na szczęście nad bramką Cecha. Uff! Wynik bez zmian!
W 51 minucie głową piłkę do Daniela Sturridge?a zgrał Didier Drogba, Anglik mocno uderzył lewą nogą, ale niestety obok bramki Friedela.
W 56 minucie po błędzie Franka Lamparda piłkę przejął Gareth Bale, ten zagrał na prawo do Kyle?a Walkera, prawy obrońca Tottenhamu huknął na bramkę Petra Cecha, ale na szczęście tylko w boczną siatkę.
W 62 minucie sędzia powinien tym razem bez wahania podyktować rzut karny dla Chelsea. Assou-Ekoto przytrzymał nieprzepisowo Ramiresa w szesnastce Kogutów, ale pan Martin Atkinson uznał, że nie ma mowy o jedenastce.
W 73 minucie o wielkim pechu mogła mówić Chelsea. Z rzutu wolnego fantastycznie uderzył Juan Mata, ale piłka trafiła jedynie w słupek.
W 80 minucie przysnęła defensywa Chelsea, Emmanuel Adebayor wyszedł sam na sam z Petrem Cechem, reprezetnant Togo minął bramkarza Chelsea, oddał strzał, ale kapitalną interwencją popisał się Gary Cahill, który zablokował to uderzenie.
Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzał Bale, tym razem Chelsea uratowała poprzeczka.
Chelsea 0:0 Tottenham Hotspur
Chelsea (4-2-3-1): Cech; Bosingwa (David Luiz 59), Cahill, Terry (c), Cole; Essien (Torres 75), Lampard; Ramires, Mata, Sturridge (Kalou 88); Drogba.
żółta kartka: Essien 49
Tottenham (4-3-3): Friedel; Walker, Gallas, Kaboul, Assou-Ekotto; Modric, Parker (c), Sandro (Livermore 75); Van der Vaart (Saha 75), Adebayor, Bale
żółta kartka: Assou-Ekotto 64, Sandro 65
Reklama:
Oceń tego newsa:
sajgon6024.03.2012 19:41
CAMAKAL OUT,jedyne co zaprezentował to żenujący i prymitywny komentarz
Carmel24.03.2012 19:34
Ciężko będzie awansować do Ligi Mistrzów, ale trzeba wierzyć. Przede wszystkim musimy poprawić grę w ataku. Martwi mnie dość słabsza dyspozycja Maty... 5 punktów w Premier League to wcale nie jest dużo, więc ciągle mamy szanse, ale musimy wygrać prawie wszystko do samego końca.
Torress24.03.2012 19:08
camakal - jesteś tak żałosnym kibicem, że nawet nie chce mi się Ciebie komentować
Karko24.03.2012 18:26
Drogba nic nie grał, torres za późno wszedł
Kmieciu324.03.2012 18:08
Po tym remisie mamy 5 punktów straty do Tottenhamu i ciężko będzie to odrobić.Zostało jeszcze 8 kolejek.Nie poddajemy się walczymy do końca.COME ON CHELSEA
Nieznany24.03.2012 17:54
Torres OUT, jedyne co zaprezentowal to niecelne dosrodkowanie...
OrioN24.03.2012 17:53
no i jestesmy w dupie!
ivax2x24.03.2012 17:48
ripazha8 - no dobra , ale czy nie możesz w to uwierzyć , że stać nas na coś.
Kobiel624.03.2012 17:46
Szkoda, szkoda... Cahill super interwencja. Szkoda tego słupka Maty ;/
Frankie190524.03.2012 17:40
Szkoda, ale cóż, taki jest futbol. Chlesea potrzebuje gruntownych zmian, nie trenerów, lecz zawodników. Póki co kibicujmy dalej i wierzmy w 4 miejsce i być może sukces w LM.
P.S. Przypomina mi się era sprzed Romana, gdy 5 miejsce w PL było sukcesem...dawne czasy, ale kiedyś trzeba spaść z góry, by wstać, otrzepać się i przeć naprzód.



