aktualności
Z obozu rywala: Bayern słabszy od Borusii
Nasz najbliższy rywal w finale Champions League uległ w dzisiejszym ostatnim meczu Pucharu Niemiec z Borusią Dortmund 5:2. Załamani Bawarczycy mają tydzień, aby się podnieść i przygotować do meczu z Chelsea.
Znakomitą postawę zaprezentował napastnik reprezentacji Polski - Robert Lewandowski, którym jak widać nie bez powodu interesują się największe kluby w Europie. Zawodnik zdołał ustrzelić hat-tricka.
Mecz zaczął się znakomicie dla Borrusii, bo już w 3 minucie po przejęciu bezpańskiej piłki i dokładnym podaniu Kuby Błaszczykowskiego gola zdobył Shinji Kagawy, któremu także przygląda się zespół ze Stamford. Początek wymarzony dla Borrusii.
Wyrównanie nastąpiło w 25 minucie. Wtedy bowiem sędzia, po faulu Weidenfellera na Gomezie wskazał na wapno, a z jedenastu metrów nie pomylił sie Arjen Robben.
W międzyczasie, bramkarz ekipy z Dortmundu Weidenfeller doznał kontuzji i został zmieniony przez Langeraka. W 41 minucie Błaszczykowskiego nieprzepisowo zatrzymywał Badstuber, a rzut karny pewnie egzekwował Hummels.
Jeszcze przed przerwą Bayern przegrywał 3:1. Znakomite prostopadłe podanie od Kagawy otrzymał Lewandowski i będąc sam na sam z Neuerem strzelił nie do obrony.
58 minuta to kolejny gol Lewandowskiego, który wykorzystał świetne podanie od Grosskreutza. Wydawało się, ze jest już po meczu, jednak Bayern dalej walczył.
Na kwadrans przed końcem Ribery po kapitalnym dryblingu przed polem karnym zdołał strzeli gola na 4:2. Uderzenie lewą nogą w długi róg bramki i Langerak musiał wyciągać piłkę z siatki.
6 minut później nadeszła odpowiedź Borrusii. Podanie Lewandowskiego wypuścił Neuer, Piszczek dośrodkował na pamięć, a tam Lewy dopełnił dzieła zniszczenia strzelając głową swoją 7 bramkę w tym sezonie w Pucharze Niemiec i 3 w tym meczu.
Końcówka meczu to frustracja, wyładowywana w postaci fauli przez piłkarzy Bayernu Monachium. Wynik nie uległ już zmianie i Borrusia może świętować zdobycie dubletu.
Borussia Dortmund - Bayern Monachium 5:2 (3:1)
Robert Lewandowski 45, 58, 81, Shinji Kagawa 3, Mats Hummels 41-k - Arjen Robben 25-k, Franck Ribery 75.
Reklama:
Oceń tego newsa:
Emarblues13.05.2012 11:17
Ripizha każdy sie boi ... ale patrzysz tylko na same pozytywy dla Bayernu zobacz że wczoraj może grali przeciwko drużynie z pełnym składem ... ale oni mieli również pełny skład a w Finale LM nie będą mieli,bilety na stadionie są po połowie więc będą mieli tylko teoretyczną przewagę znajomego miejsca.
Na dodatek będą na pewno podłamani taką porażką w Finale a my już powiniśmy się dawno pogodzić z tym że w TOP 4 możemy nie być
ripazha813.05.2012 11:12
Zobaczymy w sobote ... ale ja się boje tego meczu
Lesspain13.05.2012 11:11
Tylko należy podkreślić, że BVB grało o niebo lepiej od nas w tym meczu.
Robert9913.05.2012 11:09
piękny gol riberiego
ElMago13.05.2012 11:02
Lewy mi zaimponował. W finale szczególnie trzeba uważać na Riberyiego...
teo0513.05.2012 10:43
Świetny mecz BVB. Lewandowski coraz bardziej mnie zachwyca, rośnie nam jeden z najlepszych napastników świata!
Karko13.05.2012 10:37
DarekRVP kibicuj sobie arsenalkowi który nigdy nic nie osiąga .
My mamy 6 miejsce, ale co z tego? Wygraliśmy FA CUP. I mamy szanse na wygranie LM
Kiedy arsenal zdobył mistrzostwo? z 8 lat temu
surmi13.05.2012 10:37
to jest to o czym wspominałem i to co musimy wykorzystać czyli fakt że Bayern nie ma obrony a bardziej to że zawodnicy w linii defensywnej nie potrafią się komunikować do tego nie będzie Alaby oraz Batshtubera i przy dobrym wietrze i konsekwentności w finale LM po pierwszej połowie może być 2-0 dla gości z Londynu
Lauri13.05.2012 10:30
Spokojnie , faun bardzo lubi wyniki 5-0 i jak widać przykre wspomnienia z meczu z Barcą mu wróciły. Jak tam Sergio Ramos ?. Wylądował już bezpiecznie ? .
sebalow13.05.2012 10:25
Faun123 idz trolowac gdzies indziej myslisz ze Chelsea przegra 3:0 to jestes w bledzie zalosny dzieciaku



