aktualności
Wielkie zmiany w Chelsea?
Czyżby w Chelsea miały nastąpić wielkie zmiany? Roman Abramowicz chce, by w następnej dekadzie w jego zespole było więcej wychowanków.
Większość kibiców Chelsea nie wyobraża sobie swojej drużyny bez Romana Abramowicza, który od dziesięciu lat gwarantuje im emocje przez okrągły rok. Odkąd w lipcu 2003 roku zajął najważniejszą lożę na Stamford Bridge, jego zespół walczy o wszystkie najważniejsze trofea w lidze angielskiej i europejskich pucharach, zaś w przerwach między sezonami fani z wypiekami na twarzy śledzą kolejne doniesienia na temat kolejnych transferów.
W pierwszych latach Abramowiczowi zarzucano, że zepsuł piłkarski rynek. Każdy klub i agent, który dostawał ofertę z Chelsea, śrubował cenę do absurdalnych rozmiarów, bo Rosjanin był bardzo rozrzutny. Wielu wykorzystywało jego nazwisko, jako kartę przetargową do negocjacji z innymi klubami. Często "konkurencyjna" oferta z Londynu była tylko blefem.
Pasja na lata
Kibice byli przekonani, że Abramowicz przez dwa, góra trzy lata pobawi się w wielki futbol, a potem zabierze zabawki. Pasja okazała się trwalsza, choć było kilka momentów zwątpienia: najdroższy rozwód świata, przez który w 2006 roku stracił połowę majątku, przegrana w finale Ligi Mistrzów w 2008 roku. Można powiedzieć, że kaca po porażce (w rzutach karnych) z Manchesterem United leczył dwa lata. Wtedy ograniczył wydatki na transfery do 30 mln euro rocznie.
Obawy o to, że będzie to koniec Rosjanina, pojawiły się też rok temu, gdy The Blues sięgnęli w końcu po wymarzone trofeum, czyli puchar Ligi Mistrzów.
Abramowicz nie tylko nie wycofał się z piłki, ale dał sygnał innym bogaczom, którzy za pomocą klubu piłkarskiego przedstawili się całemu światu. Dziś Rosjanin przegrywa przetargi o piłkarzy z katarskimi właścicielami Paris Saint Germain (tam prawdopodobnie trafi Edinson Cavani), a od kilku lat także arabskimi prezesami Manchesteru City, ale ciągle ma się dobrze.
W dużym stopniu to przez Abramowicza UEFA zdecydowała się wprowadzić zasadę Finansowego Fair Play (nie wydajemy więcej, niż zarabiamy) w Europie.
Akademia czy czcze gadanie?
Może dlatego oligarcha chce zmodyfikować klubową politykę transferową. Przynajmniej takie są deklaracje. Rosjanin zażyczył sobie, by trenerzy zaczęli korzystać z piłkarzy wychowywanych we własnej akademii. - Pan Abramowicz w pierwszym etapie zainwestował w piłkarzy, którzy szybko stworzyli podziwiany na całym świcie zespół. Od początku wiedział jednak, że aby utrzymać drużynę w elicie, musimy sami produkować światowej klasy piłkarzy. To też pozwoli nam spełniać warunki Finansowego Fair Play - ogłosił w dziesiątą rocznicę kadencji Abramowicza Ron Gourlay, dyrektor wykonawczy londyńskiego klubu.
I jeśli za słowami pójdą czyny, będzie to zmiana symboliczna, bo w nową dekadę pod rządami Abramowicza zespół będzie wprowadzał Jose Mourinho. Portugalczyk był tym, któremu Rosjanin pozwalał wydawać najwięcej. Na razie zapowiedzi Gourlaya wydają się czczymi, bo pięć dni po otwarciu transferowego okna suma wydatków wynosi 31,4 mln euro. Na listę płac trafili dwaj nowi zawodnicy: Andre Schürrle (kupiony za 22 mln euro z Bayeru Leverkusen) oraz Marco van Ginkel (9,4 mln euro z Vitesse).
Wydatki i zyski z transferów Chelsea
2003/04
2. miejsce
wydali: 172,2 mln euro
zarobili: 0,95 mln
2004/05
1. miejsca
Puchar Ligi
wydali: 161,9 mln
zarobili: 3,3 mln
2005/06
1. miejsce
wydali: 91,725 mln
zarobili: 34 mln
2006/07
2. miejsce
Puchar Anglii
Puchar Ligi
wydali: 94,7 mln
zarobili: 52,6 mln
2007/08
2. miejsce
wydali: 60,9 mln
zarobili: 44,65 mln
2008/09
3. miejsce
Puchar Anglii
wydali: 30,5 mln
zarobili: 44,05 mln
2009/10
1. miejsce
Puchar Anglii
wydali: 30 mln
zarobili: 3,915 mln
2010/11
2. miejsce
wydali: 126,5 mln
zarobili: 16,5 mln
2011/12
6. miejsce
Puchar Anglii
Liga Mistrzów
wydali: 103,85 mln
zarobili: 30,84 mln
2012/13
3. miejsce
Liga Europejska
wydali: 115,2 mln
zarobili: 25,45 mln
Największe transfery Abramowicza
Fernando Torres 58,5 mln z Liverpoolu
Andrij Szewczenko 46 mln z Milanu
Eden Hazard 40 mln z Lille
Michael Essien 38 mln z Olympique Lyon
Didier Drogba 37 mln z Olympique Marsylia
Trenerzy Abramowicza
Claudio Ranieri (2000-2004)
Jose Mourinho (2004-2007)
Avram Grant (2007-2008)
Luiz Felipe Scolari (2008-2009)
Ray Wilkins (2009)
Guus Hiddink (2009)
Carlo Ancelotti (2009-2011)
Andre Villas-Boas (2011-2012)
Roberto Di Matteo (2012)
Rafael Benitez (2012-2013)
Jose Mourinho (2013-?)
Artykuł napisany przez premier-league.przegladsportowy.pl
Reklama:
Oceń tego newsa:
kakuta4405.07.2013 12:40
Swietny artykul tka jak było anpsaine w newsy , oby słowa zmieniły się w czyny.
edzi005.07.2013 12:32
Wiadomo, jak grają wychowankowie, to nawet głośniej na stadionach jest
WicioCFC05.07.2013 12:08
Świetne statystyki.
radon05.07.2013 11:28
Sądzę, że warto inwestować w juniorów. W Chelsea mamy takich wielu i są bardzo zdolni. Tylko szkoda, że nie otrzymują szans na grę dla pierwszej drużyny. Może Mourinho wzbogaci naszą kadrę o dwóch czy też trzech graczy z akademii?
Mati11CFC05.07.2013 11:23
Noo moze być ciekawie.. ja nie wie mczy wiecie ale żeby tworzyć gwiazdy będizemy musieli zapomnieć na pewien czas o zdobywaniu pucharów.. ;p
sezonowieec05.07.2013 11:01
jesli to prawda to wielki szacun dla Abramowicza. Bardzo dobry pomysl po co byc takim Realem Madryt ktory co 2-3 lata wymienia ponad polowe skladu bo gwiazdki sie znudzily. A z wychowankow praktycznie nikogo nie maja... Na boisku wiecej Kebabow biega niz wychowankow to chore!
chris190505.07.2013 10:59
Typowy artykuł przeglądu sportowego. Niby chcą pisać o wychowankach i młodych zawodnikach, ale nie wymieniają żadnego nazwiska, zamiast tego skupiają się na pokazaniu ile Chelsea wydała i ilu miała trenerów. Poziom jaki "PS" prezentuje jest od jakiegoś czasu żenujący. Pytanie tylko czy na tyle ich stać, czy mają w tym jakiś cel, bo negatywnych artykułów w kontekście Chelsea i Mourinho jest tam niemało.
Rambo140405.07.2013 10:49
Feruz Boga Kiwomya długo można pisać
Karko05.07.2013 10:47
KRzychu2603
I Piazon
BlueMarcel9805.07.2013 10:47
Mamy świetna szkółkę i wielu pilkarzy na wypożyczeniach w tym bardzo szeroki i mlody skład te transfery Chelsea nie sa aż tak niezbędne



