aktualności
Mourinho: Sprawa tytułu jest już zamknięta
Po porażce z Crystal Palace Jose Mourinho nie ma żadnych złudzeń i pytany o szansę na tytuł określa to jasno: 'bez szans'. Chelsea co prawda zajmuje jeszcze pozycję lidera tabeli, ale swoje mecze do rozegrania mają i Manchester City i Liverpool.
Myślę, że teraz możemy stracić szansę na to, aby zakończyć sezon na pierwszym miejscu. Zbyt wiele zależy od wyników innych zespołów. Cóż, pan Mr. Foy okazał się być bardzo ważny w tym okresie, ale dziś straciliśmy trzy punkty z zespołem, który był od nas lepszy pod kątem mentalności - możemy za to winić tylko samych siebie - mówił po meczu wyraźnie przygnębiony Jose Mourinho.
Myślę, że Crystal Palace zasłużyło na zwycięstwo. My mieliśmy swoje dobre szanse, ale bramkarz gospodarzy pokazał znakomite parady. Najlepsze sytuacje mieliśmy podczas pierwszej połowy meczu. Duch Crystal, ich pragnienie i zaangażowanie okazały się być większe. Właśnie z uwagi na ich ducha zasłużyli na wygraną - powtarza Portugalczyk.
Wiem, że matematycznie wszystko jest możliwe, ale co innego matematyka, co innego rzeczywistość. To co musimy zrobić, to postarać się o zwycięstwa w sześciu ostatnich meczach aby zakończyć sezon na możliwie najlepszej pozycji.
Nasz szkoleniowiec zwrócił uwagę na podobieństwo tego meczu z poprzednimi, w których nasz zespół czuł gorycz porażki.
W tych wszystkich spotkaniach - za wyjątkiem meczu z Aston Villą - można znaleźć wspólne punkty. Mówię tu o takich pojedynkach jak wyjazdowy mecz ze Stoke, z Evertonem i Nevcastle, z Palace i West Brom, gdzie straciliśmy dwa punkty.
Ivanovic, Cahill, Terry, Azpilicueta - oni wszyscy grali swoje w deszczu, słońcu, na dużych czy małych boiskach, w meczach z agresywnymi i mniej agresywnymi zespołami. Grali w każdym meczu od początku aż do teraz. Oczywiście, mamy kilku piłkarzy, którzy mieli problemy w kilku spotkaniach - czasem graja fantastycznie, innym razem znikają. W tych wszystkich meczach można znaleźć punkty zbieżna - dodaje Portugalczyk.
Nasz trener pytany był również o incydent z chłopcem do podawania piłek, któremu podczas meczu coś długo szeptał na ucho.
Nie lubię tych chłopców, którzy chcą sprowokować piłkarzy. Podobna rzecz działa się rok temu w meczu ze Swansea - zawodnik może stracić cierpliwość i naraz stać się winny czemuś, czemu nie jest winny. Myślę, że wychowywanie tych chłopców w tym duchu nie jest OK.
Powiedziałem temu chłopakowi, aby nie robił podobnych rzeczy ponieważ naraża się na ryzyko, że któryż z moich piłkarzy się nie opanuje. Powiedziałem mu, aby nie ryzykował, ale ktoś wcześniej tego go nauczył. Zjawiłem się tam, aby powstrzymać Azpilicuetę, ponieważ wiem, jak może być porywczy. Bałem się o Cesara, bałem się, że odepchnie tego dzieciaka, poszedłem, aby go powstrzymać i to właśnie powiedziałem temu chłopcu.
Reklama:
Oceń tego newsa:
upgrade29.03.2014 19:39
kompromitacja MOU, nie można rzucac takich słów na konferecji.



