aktualności
Wywiad z użytkownikiem - pitogo
W ubiegłym tygodniu w sobotę ukazała się pierwsza odsłona cyklu - Wywiad z użytkownikiem. Pragnę obiecać, iż przed każdym meczem Chelsea będzie przeprowadzany wywiad z chętnym userem.
Również chciałbym podziękować za tak duże zainteresowanie. Zgłosiło się do mnie kilka osób i musiałem wybrać jedną z nich. Zatem przed meczem z Evertonem wywiadu udzieli Darkszczupak229.
Wczoraj swój cenny czas poświęcił użytkownik - pitogo, którego znacie przede wszystkim z forum, gdzie jest jednym z moderatorów, ale czy go lubicie to już nie mi to oceniać.
1. Na początek opowiedz nam coś o sobie
Jestem Piotrek i mam 17 lat. Obecnie przebywam na emigracji w Londynie i właśnie wróciłem od fryzjera. Nic ciekawego, jedziemy dalej.
2. W poniedziałek Chelsea bardzo dobrze rozpoczęła sezon 2014/2015 od wygranej z Burnley - Twoja ocena tego meczu ?
Ciężko być obiektywnym (a bardzo bym chciał), ale parę miesięcy bez meczy o stawkę pobudziło mój apetyt wystarczająco, żeby jak dziecko cieszyć się z każdej akcji Chelsea. Pierwsza połowa była pięknym prezentem dla każdego kibica narzekającego na styl drużyny z zeszłego sezonu i wielu kibiców miało okazję rozgrzać swoje narządy rozrodcze. Druga połowa była niestety zupełnym przeciwieństwem pierwszej, a styl był nie tyle nieporywający, co po prostu nudny, ale chyba jest to zrozumiałe. To dopiero początek sezonu, nie wszyscy piłkarze są w pełni sił, nie wszyscy są wystarczająco długo z zespołem, a dwubramkowa przewaga zazwyczaj wystarczy Mourinho, żeby przejść do obrony wyniku, zacytuję więc znany banał powtarzany przez każdego, po każdym meczu wygranym w nieefektowny sposób: 'liczą się 3 punkty'. Szkoda, że Thibaut nie zadebiutował z czystym kontem, ale trzeba przyznać, że Burnley na początku grało bardzo pewnie i zasłużyło na bramkę. No cóż ostatnim razem, gdy pierwszy mecz w sezonie wygraliśmy comebackiem, zdobyliśmy mistrzostwo Anglii, a ja lubię wierzyć w takie zbiegi okoliczności.
3. Wszyscy byli zgodni wobec tego, że MOTM w meczu z Burnley został Cesc Fabregas - zgadzasz się z takim stwierdzeniem ?
Chyba nie mam wyboru, chociaż z drugiej strony bardzo podobała mi się postawa Ivanovica który miał udział przy każdej bramce. Mimo wszystko Brana jest piłkarzem z formacji defensywnej, a jako, że zawalił bramkę nie można w stu procentach pochwalić jego postawy. Co do Cesca - zaliczył piękny debiut, taki o jakim marzył chyba każdy kibic Chelsea i który będzie śnił się po nocach każdemu kibicowi Arsenalu, a poza dwoma asystami rozdawał jeszcze piękne piłki i dyrygował całym środkiem pola. Ten transfer już teraz wygląda jak strzał w dziesiątkę i nie mówię tu o Hazardzie, który powinien być jedną z najbardziej szczęśliwych z tego transferu osób w zespole. Belg który nie będzie teraz obarczony rozgrywaniem, może w końcu wejść na wymagany od niego poziom, a przepływ piłki przez środek pola w końcu będzie wyglądał tak jak powinien był wyglądać już od paru sezonów. Ramires, spoczywaj w pokoju.
4. W meczu z Burnley Jose Mourinho postawił na Thibaut Courtois - Twoim zdaniem reprezentant Belgii zasłużył na miano nr 1 ?
O tym czy zasłużył zdążymy jeszcze się przekonać, bo jedyna na tę chwilę naprawdę widoczna jego przewaga nad Cechem to wiek. Czego, by jednak nie mówić, mimo że jedyna to jakże ważna, Thibaut jest przyszłością nie tylko Chelsea, ale i całego europejskiego futbolu, ma potencjał żeby przez dekadę, a może i dłużej być numerem jeden w Chelsea i jednym z czołowych golkiperów w Europie. Ja bym mimo wszystko postawił na Belga, 'młody gniewny' ma potencjał, by z każdym meczem stawać się coraz lepszym, Cech na wyższy poziom już raczej nie ma szans. Jednakże, na wypadek, jakby Courtois nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań (co raczej się nie wydarzy), dobrym wyjściem wydaje się przytrzymanie obu bramkarzy do zimowego okna, a do tego czasu dać szansę obu i zobaczyć który się lepiej spisze. Jedno jest pewne, mamy najlepiej obsadzoną bramkę na świecie. Pozdrawiam Marka Schwarzera, wiem że to czytasz.
5. Zgodzisz się z opinią, że w końcu Chelsea doczekała się napastnika z prawdziwego zdarzenia - chodzi tutaj o Diego Costę ?
Oczywiście momentami, aż czułem się nieswojo widząc, że z przodu biega ktoś kto ma pojęcie o tym co się robi w polu karnym przeciwnika. Do tej pory nasi napastnicy zawodzili mniej, lub bardziej, z czego jeden był/jest absolutnym nieporozumieniem (nie będę pokazywał palcem, wszyscy wiedzą o kogo chodzi). Tak, czy inaczej - mimo, że to dopiero jeden mecz (plus okres przygotowawczy, ale jak wiadomo nim nie można się zbytnio kierować), już teraz wydaje mi się, że teorię o tym że Chelsea jest złym zespołem dla napastników można włożyć między bajki. Costa ma charakter, instynkt i wszystkie cechy, żeby być jednym z najlepszych strzelców Premier League, a przy wysokiej formie kolegów za plecami mógłby się pokusić nawet o króla strzelców. No, ale poczekajmy, niektórzy twierdzą, że wypali się szybciej niż Ba, Ja wolę być optymistą.
6. Twoim zdaniem która drużyna w 1. kolejce wypadła najlepiej, a która najsłabiej ?
Najlepiej oczywiście wypadła Chelsea, ciężko powiedzieć kto najsłabiej, szczególnie że, przyznaję się bez bicia, nie oglądałem wszystkich meczów w tej kolejce. Mogę za to napisać kto był największym zawodem, a był nim oczywiście Manchester United (przynajmniej dla ich kibiców, bo ja tam się jakoś strasznie zawiedziony nie czuję). Van Gaal chyba nie marzył o takim debiucie. Dla mnie mogą grać tak i przez cały sezon, jeden rywal do tytułu mniej, myślę jednak że był to zimny prysznic (#IceBucket) dla Holendra i niedługo znowu zobaczymy ten zespół w czołówce. Dobrze, że chociaż Rooney strzelił (piękna bramka swoją drogą, uwielbiam przewrotki. Costa, I challenge You #IceBucket), bo miałem go na kapitanie w Fantasy Premier League.
7. Już w sobotę w ramach 2. kolejki gramy u siebie z drugim beniaminkiem Leicester City - jakiego meczu się spodziewasz ?
Jeszcze lepszego niż z Burnley. Stamford to twierdza, liczę że będziemy tam łapać rywali za jądra i targać po boisku przez 90 minut. Mam nadzieję na nowy rekord zwycięstw u siebie w tym sezonie, więc trzeba od razu zacząć od mocnego uderzenia. Leicester na papierze nie jest wymagającym rywalem, ale na przykładzie z poprzedniej kolejki wiemy, że beniaminków lekceważyć nie można. Chciałbym zobaczyć Luisa w pierwszym składzie, żeby się w końcu przekonać, czy to trafiony transfer, bo nie lubię oceniać piłkarzy na podstawie sparingów. Liczę także, że Hazard zacznie błyszczeć jeszcze bardziej, niż kiedykolwiek przedtem, a Costa będzie dalej strzelać, żeby jak najszybciej wysunąć się na prowadzenie w klasyfikacji najlepszych strzelców. Lubię jak piłkarze Chelsea zdobywają indywidualne wyróżnienia.
Reklama:
Oceń tego newsa:
Imperia21.08.2014 10:32
Kiedy z Wietnamem?
MATEK821.08.2014 10:30
pitogo17lat jezu xD takie gówna tu uchodzą za expertów xD
ZgadzamSie21.08.2014 10:23
a kiedy wywiad ze mną cipki?
Ja jestem Lolkowski i jestem legendą tej strony



