Sobota, 20 kwiecień 2024 r.

Osób on-line: 161

Premier League 2010

ChelseaLive

panel logowania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj sie.

FA Cup
Manchester City vs Chelsea
20.04.2024, 18:15
Do meczu pozostało:

Relacja live

shoutbox

Tylko zalogowani mogą dodawać shouty.
Archiwum

aktualności

Fatalny początek sezonu i blamaż z Burnley!

dodał: admin 12.08.2017 17:53 źródło: własne
Brentford















Czy przed meczem z Burnley jakikolwiek kibic Chelsea spodziewałby się, że mistrz Anglii przegra aż 2:3?? The Blues zaliczają fatalny start sezonu okraszony dwoma czerwonymi kartkami (Cahill, Fabregas). Na plus wyglądała druga połowa meczu, w którym mimo osłabienia Chelsea pokazała hart ducha i strzeliła dwie bramki (Morata, Luiz).

Druga połowa nie powinna jednak zamazywać wyglądu pierwszej odsłony spotkania, w której Burnley praktycznie przesądziło losy meczu.

Kłopoty gospodarzy zaczęły się już w czternastej minucie, gdy z boiska wyrzucony za wejście wyprostowaną nogą w rywala został Gary Cahill. Trzeba zaznaczyć, że była to dyskusyjna decyzja, gdyż sędzia Craig Pawson równie dobrze mógł dać mu żółtą kartkę.

Goście z Burnley podręcznikowo wykorzystali grę w przewadze. Wynik otworzył w 24. minucie Sam Vokes, który wykończył akcję po dośrodkowaniu Lowtona.

Burnley nie cofnęło się wcale do defensywy, a potwierdzeniem tego było trafienie Stephena Warda, który po dograniu Corka popisał się efektownym, mocnym strzałem pod poprzeczkę.

Trybuny na Stamford Bridge zupełnie zamilkły, gdy tuż przed przerwą na tablicy z wynikiem było już 0:3. Swojego drugiego gola strzelił Sam Vokes - tym razem popisując się strzałem głową.

Po zmianie stron Chelsea starała się wrócić do gry. Swojego pierwszego gola w Premier League, po wrzutce Williana, zdobył Alvaro Morata.

Od 81. minuty gospodarze grali natomiast w dziewiątkę. Za drugą żółtą kartkę z boiska wyrzucony został natomiast Cesc Fabregas.  

Końcówka meczu była emocjonująca. Tym bardziej, że za sprawą Davida Luiza, w 88. minucie The Blues strzelili kontaktowego gola. Było jednak wszystko, na co stać było w tym starciu mistrzów Anglii.


Chelsea - Burnley 2:3 (0:3)
0:1 Vokes 24'
0:2 Ward 39'
0:3 Vokes 43'
1:3 Morata 69'
2:3 Luiz 88'



Dołącz do dyskusji na naszym FORUM CHELSEA!


Reklama:



Oceń tego newsa:

Aktualna ocena: 0

16833 wyświetlenia | 22 komentarze | SkomentujPowrót do strony głównej
Zaloguj się aby dodawać komentarze

JakubK14.08.2017 16:27

Nie rozumiem co to Antonio zrobił z obroną.

Od 18 minuty w grze był tylko doświadczony Luiz. Nowy Rudiger jeszcze nie wie co i jak a Christensen się nie nadaje do pierwszej 11. A przecież w składzie był etatowy obrońca z zeszłego roku Azpilicueta, który okej - może pograć na równi z M. Alonso ale w takiej sytuacji powien być cofnięty do obrony.

Oj chyba Antonio w ogóle nie zakładał gry w defensywie na ten mecz...

Goku13.08.2017 13:48

Tak się popatrzyłem na powtórki tych bramek i przy trzeciej to myślałem, że to jedynie luiza wina. Tylko, że on trzymał linie z resztą obrońców, a nasz nowy nabytek już drugi raz wyszedł z szeregu.
Ciekawe jak przyszły mecz będzie wyglądał...

lysy8313.08.2017 11:00

Zadna nowosc ze przegralismy z obecnymi skrzydlami i Cahilem co powinien siedziec juz w tamtym sezonie na lawce daleko nie zajedziemy

mate9313.08.2017 10:20

nie wiem czy ktoś zauważył ale 2 z 3 bramek które straciliśmy można zaliczyć na konto Luiza

CFCF12.08.2017 23:53

Ogólnie to mistrzowski pokaz dzisiaj był, ale przez większość meczu to Burnley grało jak mistrz Anglii, a nasi wielcy "mistrzowie" jak dzieci we mgle. Ok, nastąpiło jakieś przebudzenie w drugiej połowie, ale też ci sami panowie lekką ręką dali sobie strzelić 3 gole w 20 minut. NAWET grając w 10 takie coś nie powinno się zdarzać, ZWŁASZCZA że Conte wpuścił na boisko obrońcę po tym, jak Cahillowi urwało mózg.

Cahill, no właśnie. TO ma niby być nasz kapitan? Człowiek, który w 15 minucie robi atak godny jakiegoś nastoletniego debiutanta? Opaska powinna raz na dobre trafić do Azpilicuety, jemu przynajmniej nie odbija. JT twierdził, że Cahill będzie dobrym kapitanem, ale legendy też się mylą - tak jak Ferguson, który wierzył w Moyesa. Cahill powinien przede wszystkim przeprosić kibiców, Conte i kolegów, bo 50% tej porażki to TYLKO jego wina.

Drugie 50% to gra rodem z Championship po czerwonej kartce. Jasne, to jest jakiś szok i nie można oczekiwać jakiejś nieziemsko dobrej gry, ale TRACIĆ TRZY GOLE W DWADZIEŚCIA MINUT to jakaś ostra patologia, zwłaszcza mając 3 ŚO, 2 wahadła i Kante na boisku. Czerwone kartki się zdarzają, wypadałoby przynajmniej nie stracić więcej, niż jednego gola... Ale nie, my tego nie potrafimy. Aż strach pomyśleć jak zagramy kiedyś w osłabieniu przeciwko komuś silniejszemu. Taki Everton to by pewnie nam tych goli 6 lub 7 wcisnął w te 20 minut. Żałosny pokaz, absolutnie żałosny.

Pozytywy były dwa. Jednym był dobry występ Moraty i fakt, że mu się wyraźnie chciało. Mam nadzieję, że nadal będzie tak grał i udowodni mi, że się myliłem w jego ocenie, bo niczego więcej nie pragnę w tym przypadku. Drugi plus to chęci do odrobienia strat w drugiej połowie, zapewne spory udział miał w tym Conte.

Teraz najlepsze - na następny mecz ligowy mamy 1 ŚP na dwie pozycje. Cudowna sprawa. Najlepiej niech nadal ten zidiociały zarząd na wolną rękę w sprzedawaniu i wypożyczaniu wszystkiego co się rusza, może jeszcze zostaniemy z 1 wahadłem na 2 pozycje znając ich. Zawieszenia i kontuzje się zdarzają - no ale skąd taki przygłup jak Emenalo może o tym wiedzieć? Ten człowiek na każdym kroku niszczy ten klub, a teraz przez jego poronione decyzje mamy niezłe bagno. Normalny klub by sprzedał Matica dopiero PO kupnie kogoś na jego miejsce, normalny klub NIE wypożyczałby Bakera w takiej sytuacji, jaką mamy obecnie... Jeśli nikogo KONKRETNEGO (czyli nie Hektory i inne Dżilobodżi) nie kupimy, to czeka nas wielka batalia... o miejsce w top 10.

millwall8912.08.2017 21:34

Powiem tylko jedno:

co tu się k.... odj***ło ? !!!

adam112.08.2017 21:23

Nie wiem dlaczego ale mam wrazenie ze Morata przebiegł więcej niż Michi. Zal mi Williana że musiał grac z Belgiem. Był osamotniony i kiedy robił sprinty Michi był często jedyną opcją na podanie, ale albo go niebyło albo hował się za graczami Burnley i nawet nie próbował gubić krycia i nie biegał dużo. Nawet nie trzeba było go fałlować. Natomiast gra Moraty była wspaniała. Zawsze pędził do piłki a to urwanie się obrońcy przy podaniu Williana po prostu super.

Oprócz tego Michi jest u nas ponad rok. A Morata 3 tygodnie. W dodatku Belg rozegrał sporo więcej minut, a patrząc na ich dzisiejszą grę miałem wrażenie że jest na odwrót.

CFCF12.08.2017 19:07

@Hexon06 - tak, bo to sędzia strzelił nam 3 gole, sędzia zabrał Cahillowi mózg i pewnie jeszcze groził, że kogoś zabije jak zagramy dobrze w pierwszej połowie. Sędzia był słaby - ale to nie sędzia przegrał nam mecz. Przegrał go Cahill swoją głupotą i przegrała go cała obrona tym żenującym pokazem z pierwszej połowy.

Hexon0612.08.2017 18:54

Blamaż to był sędziego, a nie naszej drużyny. Powinna być poprawka w tytule: Blamaż sędziego, Chelsea traci przez niego punkty.

Rico8812.08.2017 18:37

Zbanujcie tego błazna. Jakiś upośledzony ten troll MrKrzysiek97<br>
<br>
Nie ma formy, ale nie możemy przegrywać po 1 połowie tak sromotnie. Moze sie to rozkręci... Gol Moraty też na plus.
Teraz Tottenham. Już sie boje serio.

« Poprzednia [1] 2 3 Następna »







tabela

strzelcy

1.

Manchester City

32

73

2.

Arsenal

32

71

3.

Liverpool

32

71

4.

Aston Villa

33

63

5.

Tottenham

32

60

6.

Newcastle United

33

51

7.

Manchester Utd

31

49

8.

West Ham United

33

48

9.

Chelsea

31

47

10.

Brighton & Hove Albion

32

44

reklama
oddzialka




ankieta

wyniki

Mauricio Pochettino: czas się pożegnać?

Zaloguj się aby głosować w sondach

kontuzje

transfery

chelsealive.pl na facebook
zdjecie tygodnia

Silva

Stary człowiek i może! Gol Thiago Silvy w starciu z Manchesterem City

partnerzy

http://www.whufc.pl

Praca w domu Liga Mistrzów 2012

serwis

newsletter

Serwis powstał 24 lipca 2006, czyli ma
6480 dni

  • Online: 161
  • Użytkowników: 333463
  • Newsów: 56206
  • Komentarzy: 738184